Posts Tagged ‘aparaty’

Historia pewnego aparatu

piątek, lipiec 3rd, 2009

50 tysięcy zdjęć, z których wykonano 8 tysięcy odbitek i ponownie sfotografowano niecałe 2 tysiące. Tak powstała poniższa historia, która trwa zaledwie 3 minuty, ale zawiera w sobie okrągłe 50 lat. Kolejny film nagrany w technice stop-motion, która wydaje się być coraz popularniejsza w ostatnim czasie. Tym razem realizacją zajęła się agencja reklamowa, ale nie zmienia to faktu, że włożono w to dużo pracy.

 

 

 

 

Migawki z ultraszybkiej fotografii

wtorek, kwiecień 7th, 2009

?To był moment” - często używamy tego określenia, żeby opisać nagłe zdarzenie. Najczęściej widzimy tylko efekty codziennych zdarzeń, np. rozbitą butelkę. Jednak najnowsza technika sprawia, że świat nie ma przed nami tajemnic. Fotografie i filmy w zwolnionym tempie pokażą nam wszystkie szczegóły sytuacji, które umykają naszym zmysłom - spadające krople wody czy uchwycony moment pękania bańki mydlanej. Czy żeby obserwować takie ujęcia musimy być fotografami? Czy do zrobienia takich zdjęć potrzebujemy zaawansowanego technicznie sprzętu? Czy ultraszybka fotografia to zjawisko nowe? Odpowiedź na wszystkie te pytania brzmi… nie!

 

Harold Eugene Edgerton_Kropla mleka

Edgerton Harold Eugene, Kropla mleka

 

Ale o czym mowa?

Fotografia high-speed to ujęcie ?zamrożonego” ruchu, czynności czy zjawiska, którego nie jesteśmy w stanie zarejestrować gołym okiem, bo dzieje się zbyt szybko. Piękne ujęcia niewidoczne na co dzień obserwować możemy w programie popularnonaukowym W klatce czasu emitowanym na kanale Discovery Channel. Twórcami W klatce czasu są Jeff Lieberman - wykładowca słynnego Instytutu Technologii w Massachusetts (MIT) oraz Matt Kearney - wiceprezes firmy Tech Imaging Services, uważany za jednego z największych amerykańskich ekspertów w dziedzinie cyfrowych technik szybkiego filmowania. Panowie w pełni wykorzystują możliwości techniczne kamery rejestrującej kilkanaście tysięcy klatek na sekundę. Na pozór banalny lot kolibra, breakdance, narciarstwo wodne czy cyrkowe sztuczki, pokazane w zwolnionym tempie - zaskakują.

 

Jeff Lieberman_W klatce czasu

Jeff Lieberman, W klatce czasu, Discovery Channel.

 

Ponad 120 lat historii?!

Fotografia szybkościowa nie jest nowym wynalazkiem! Nie narodziła się wraz z powstaniem W klatce czasu… Już 120lat temu wykonywano takie zdjęcia bez ogromnych nakładów pieniędzy i super sprzętu. Pierwsze zdjęcie rejestrujące coś, co umyka naszym zmysłom powstało w 1887 roku! Przedstawia silną falę uderzeniową wytworzoną przez wystrzelony pocisk poruszający się z prędkością ponaddźwiękową. Jego autorem jest fizyk i filozof austriacki Ernst Mach.

 

Jednak dopiero o Edgertonie Haroldzie Eugene, amerykańskim wynalazcy i inżynierze, możemy powiedzieć, że jest ojcem fotografii high-speed. W 1931 roku skonstruował on elektroniczną lampę błyskową, która w połączeniu z aparatem fotograficznym pozwoliła mu zrobić, znane dużo szerszej widowni, zdjęcia kropli mleka, wody, piłki odbijanej przez golfistę czy karty do gry, w którą uderza pocisk.

 

Ernst Mach_Pocisk

Ernst Mach, Pocisk

 

Każdy może spróbować!

Każdy z nas może iść w ślady Eugene czy chłopaków z programu W klatce czasu. Aby wykonać tego typu obrazy wykorzystuje się aparat fotograficzny lub kamerę video. Większości z nas nie stać na kamerę high-speed. Najszybsza na świecie, rejestrująca obraz z prędkością 200 milionów klatek na sekundę (!), osiągnęła cenę pół miliona dolarów. Dzięki niej widać ruch czy drgania obiektów, które pozornie są nieruchome! W sklepie www.slowmotion.com.au najtańszy model kamery poklatkowej kosztuje ok. 8000 dolarów. To nie są ceny na kieszeń zwykłego śmiertelnika.

 

Skano to bezpieczny, prosty i tani sposób na skanowanie zdjęć, slajdów i negatywów, a także retusz i renowację zniszczonych fotografii. Zamień swoje stare zdjęcia na pliki cyfrowe. Skano to najwyższa jakość, najniższe ceny i prawdziwa wolność wyboru.

 

O zrobienie zdjęć, które przedstawiają coś, co dzieje się w ułamku sekundy, możemy jednak pokusić się sami, własnym aparatem fotograficznym, nie inwestując tysięcy dolarów w zaawansowany technicznie sprzęt. Żeby osiągnąć sukces musimy uzbroić się przede wszystkim w cierpliwość. Pierwszy krok to ustawienie kadru, ostrości i przysłony oraz maksymalnego czasu ekspozycji. Powinniśmy zadbać, żeby w naszym otoczeniu panowała ciemność. Wybieramy obiekt np. kapiące krople, otwieramy migawkę, generujemy błysk (najlepiej niezależnie od aparatu) i zamykamy migawkę. Trafienie w odpowiedni moment nie jest łatwe. Być może będziemy musieli próbować kilkanaście, kilkadziesiąt razy, ale efekt jest warty wysiłku.

 

Chociaż wygląda skomplikowanie, fotografia high speed jest na wyciągnięcie ręki. Każdy z nas może zobaczyć co się stało ?w międzyczasie” - zgłębiając historię fotografii high-speed, siedząc przed ekranem telewizora, eksperymentując z własnym sprzętem fotograficznym. Każdy z nas może być odkrywcą. Nie musimy orientować się w drogim sprzęcie, ani znać znaczenia dziwnych skrótów CCD, CMOS, DRAM. Wystarczy odrobina ciekawości i chęci.

Casio stawia na szybkość

sobota, luty 21st, 2009

W ubiegłym roku Casio wprowadził dwa szybkostrzelne aparaty EX-F1 oraz EX-FH20. Już w marcu zadebiutują na polskim rynku dwa nowe kompakty, które przejęły szybkostrzelność od swoich starszych braci. Zarówno model EX-FS10 jak i EX-FC100 posiada matrycę 9 megapikseli, a w rozdzielczości 3000×2000 umożliwiają rejestrowanie 30 zdjęć na sekundę.

 

casio ex-fs10

 

 

EX-FS10
Jest to aparat o niewielkich wymiarach (97.1 x 59,4 x 16,3 mm), posiadający 2.5 calowy ekran Super Clear LCD o rozdzielczości 230 000 punktów oraz matrycę 9.1 - megapikseli. Wyposażony jest ponadto w nowo opracowany 3 - krotny zoom optyczny.

 

casio ex-fc100

 

EX-FC100
Jest najwyższym modelem z nowej linii Casio. Posiada obiektyw z 5-krotnym zoomem, 2,7 calowy ekran Super Clear LCD o rozdzielczości 230 000 punktów oraz matrycę 9.1 - megapikseli. W wymienionym modelu producent zadbał również o mechaniczną stabilizację obrazu i funkcję Anti-Shake.

 

HD w kompakcie

Obydwa aparaty posiadają funkcję nagrywania filmów HD (1280×720) z prędkością do 1000 k/s, co pozwala na przygotowanie materiału o prędkości nieuchwytnej dla ludzkiego oka. Prędkość zapisu możemy ustawić w zakresie od 210 do 1000 k/s. Nowym zastosowaniem w urządzeniu jest również funkcja, umożliwiająca obejrzenie poruszającego się na ekranie LCD obiektu w zwolnionym tempie.

Wystartował nowy portal fotograficzny - Fotorun.pl

sobota, luty 14th, 2009

11 lutego 2009r miała miejsce premiera nowego portalu internetowego poświęconego fotografii. Na łamach portalu Fotorun.pl opisywane będą aparaty fotograficzne i recenzowany będzie sprzęt fotograficzny, zaczynając od aparatów a kończąc na statywach, torbach i kartach pamięci.

 

Internetowe portal fotograficzny Fotorun.pl W portalu, znajdą się także informacje i relacje z wszelkiego rodzaju wydarzeń związanych z fotografią, wystaw i konkursów fotograficznych.

 

Informacje publikowane na łamach portalu, skierowane będą zarówno do pasjonatów profesjonalnej fotografii, jak i osób zajmujących się fotografią amatorsko.

 

Redakcje portalu tworzy kilka osób związanych zawodowo lub hobbystycznie z fotografią. Cały czas jednak, trwają pracę nad poszerzeniem składu redakcji o kolejne osoby.

Mikro Cztery Trzecie - kolejny system, czy coś więcej?

środa, sierpień 6th, 2008

System Cztery Trzecie zaproponowany przez Olympusa i Panasonica, nie był powodem rewolucji. Canon i Nikon nieprzerwanie prowadzą w wyścigu o konsumenta, oferując lustrzanki tworzone na bazie leciwych i sprawdzonych rozwiązań. Cokolwiek by o nich nie mówić - jedno jest pewne - są duże i ciężkie. Czy cokolwiek się zmieni wraz z wprowadzeniem zapowiedzianego właśnie systemu Mikro Cztery Trzecie?

 

 

Mikro Cztery Trzecie

 

Trend do miniaturyzacji sprzętu dla wymagających fotografów już się zaczął. Dowodem na to są takie nietypowe kompakty jak Sigma DP-1, modele Ricoha (GR/GX), czy niewielki LX3 od Panasonica. Mimo ponad przeciętnych osiągnięć w porównaniu do tego, co przyzwyczaiły dawać nam typowe kompakty, nadal nie są to modele, które pozwalają zastąpić średniej klasy lustrzankę.

 

Mikro Cztery Trzecie - schematKonstruktorzy firmy Olympus i Panasonic postanowili podejść do tematu w nieco bardziej zdecydowany sposób. Zaprezentowany system Mikro Cztery Trzecie (Micro Four Thirds), kilka rzeczy zmniejsza i jedną nawet usuwa. Z 50mm do 44mm zmniejszono średnicę uchwytu bagnetu, a o około 50% zmniejszona została odległość pomiędzy bagnetem a matrycą. Jako że w nowym systemie zrezygnowano całkowicie z lustra, w efekcie wielkość i waga aparatów wykorzystujących system Mikro 4/3 zostanie poważnie zredukowana.

 

Wartą uwagi informacją może być zapowiedź, że to nowe rozwiązanie będzie w pełni kompatybilne z obiektywami w obecnie wykorzystywanym systemem 4/3. Dodatkowo pojawić się mają nowe szkła, których niewątpliwą zaletą będą małe gabaryty i współpraca z matrycami o wymiarach takich samych jak w 4/3 (18 x 13.5 mm).

 

Czy system Mikro Cztery Trzecie zapowiada rewolucyjne zmiany? Na ten moment posiadamy chyba zbyt mało informacji by wyciągać takie wnioski. Na pewno jednak to dobry kierunek dla nas fotografujących. Kierunek, który powinien zmobilizować innych producentów do podjęcia bardziej radykalnych kroków przy konstruowaniu niewielkich, a jednocześnie zaawansowanych aparatów.

 

Aparat subiektywnie idealny - prezentacja

niedziela, lipiec 27th, 2008

Aparat który zaraz dokładniej poznacie nie jest ani cudem techniki, ani jakimś futurystycznym wymysłem. To coś co może powstać szybciej niż nam się wydaje. Możliwe też, że w podobnej formie już istnieje i czeka w laboratoryjnym sejfie jednego z producentów na ten odpowiedni moment. Jak to się ładnie mówi - moment decydujący.

 

Nie jest to projekt w stylu Adama Słodowego, który zwykł tworzyć coś z niczego. Nie będziemy więc używać pasków blach - które jak mówił prowadzący “Zrób to sam” - “można znaleźć na każdym podwórku…”. Konstrukcję oprę o gotowe podzespoły istniejących już aparatów. No może z małym wyjątkiem…

 

Aparat subiektywnie idealny - elementy

 

Parametry jakie ma posiąść aparat subiektywnie idealny opisałem już wcześniej, więc aby się nie powtarzać przejdę od razu do meritum.

 

Za wyjściowy model posłużył mi zaprezentowany zaledwie kilka dni temu Panasonic Lumix DMC-LX3. Ta premiera to milowy krok w rodzinie kompaktów. Na szczególną uwagę zasługuje szerokokątny i jasny obiektyw Leica DC Vario-Summicron o ogniskowych (ekwiwalent dla małego obrazka) 24-60 mm. Ten element jest z miejsca subiektywnie idealny i nie musimy go już ulepszać. LX3 ma też takie ważne elementy jak stopkę na zewnętrzną lampę błyskową , stabilizator obrazu i oczywiście umożliwia w pełni manualną obsługę z wykorzystaniem formatu RAW.

 

Czego zabrakło w nowym Lumixie, to wspomnianych ostatnio wrażliwych pikseli. To bardzo ważne i niestety upakowanie 10 milionów punktów na sensorze 1/1,63 cala nie daje idealnych rezultatów. Dlatego właśnie ten element zostaje usunięty, a w jego miejsce pojawia się czułość innego - nie mniej rewolucyjnego kompaktu - Sigmy DP-1.

 

Przy tradycyjnej matrycy piksele tworzą mozaikę i odpowiadają za przyjęcie tylko jednej z podstawowych barw, co jest powodem artefaktów, efektów halo i innych nieprzyjemności które dotykają nasze zdjęcia. Matryca Foveon X3, umieszczona w DP-1, odpowiada swoją wielkością tym znajdującym się w większości cyfrowych lustrzanek. Wszystkim którzy nie spotkali się jeszcze z tym rozwiązaniem, naprędce wyjaśnię, że rewolucyjność tego wynalazku polega na “zatopieniu” w krzemie trzech warstw fotodetektorów, z której każda wychwytuje inną z 3 podstawowych barw. Efekty są widoczne gołym okiem.

 

Aparat subiektywnie idealny - prezentacja

 

 Nie obejdzie się jednak bez użycia piłki i kleju. Sensor z DP-1 może zaoferować jedynie obrazy o wymiarach 2640 x 1760 pikseli. Nie wiele się zastanawiając wydobywam dwie takie matrycę i jedną z nich przycinam o 20%. Po sklejeniu pozostałego kawałka z tym nieruszonym otrzymuje coś zbliżonego do klatki filmu małoobrazkowego. Rozdzielczość około 8 milionów pikseli - o to chodziło!

 

Pozostaje jeszcze kwestia brandingu. Jak wiadomo marka budzi emocje. Jeśli jest mocna i wyrazista powoduje że z czymś się mocniej utożsamiamy. W efekcie zwiększa to nasze zadowolenie z danego produktu. Nie może być inaczej z aparatem subiektywnie idealnym.

 

Przy wyborze tego elementu kierowałem się ideą marketingu nostalgii. Lumix, Sigma, czy nawet Leica nie ma takiej siły jak pierwszy aparat jaki przyszło nam trzymać w rękach. Dla większości była to oczywiście Smena (CMEHA) 8M. Nazwa jest bez wątpienia subiektywnie idealna. “Smena” oznacza w wolnym tłumaczeniu “Młode pokolenie”. Symbol 8M to oczywiście nic innego jak liczba pikseli. Nie mam pojęcia jak to przewidziano w 1952 roku, ale wszystko się zgadza.

 

Po tych kilku - wcale nie wyszukanych - zabiegach uzyskaliśmy coś niebanalnego. Coś co jest jasne i szerokie, całkiem wrażliwe i w dodatku o wadze zbliżonej do niewielkiego obiektywu lustrzanki. Oprócz tego ma w sobie element nostalgii i już samo patrzenie na ten produkt może spowodować obiektywne zadowolenie.

 

Aparat subiektywnie idealny - Smena 8M z matrycą 2xFX3 na bazie konstrukcji Leica-Panasonic

 

Wiem, że trochę rozczaruję na koniec, ale nie mogę niestety zaprezentować przykładowych zdjęć. Małym felerem tej konstrukcji okazało się zmniejszenie miejsca na kartę pamięci kosztem powiększonej matrycy (2x X3).  Z pomocą przyjdzie zapewne bezprzewodowa komunikacja i po zainstalowaniu nadajnika Wi-Fi ten problem zniknie. Na ten moment nie mogę się jednak zdecydować z jakiego aparatu mógłbym taki nadajnik zapożyczyć.

 

Niezależnie do tego, jeśli macie jakieś propozycję, które uczyniłyby z tego subiektywnie idealnego aparatu, aparat absolutnie idealny - proszę się nie krępować i przedstawiać własne sugestie. Pamiętajcie jednak, aby kierować się zdrowym rozsądkiem i żeby sugerowane podzespoły “można było znaleźć na każdym podwórku…”.

 

Aparat subiektywnie idealny

czwartek, lipiec 24th, 2008

Jaki aparat kupić? Prawdę mówiąc to pytanie dochodzi do mnie z zewnątrz dość często, ale sam sobie rzadko je zadaję. Dlaczego? Bo dokładnie wiem jaki bym chciał. Kilka lat temu, całymi miesiącami czekałem na Konica-Minolta 7D. Jednak o wiele dłużej muszę czekać na coś co spełnia również te najdrobniejsze wymagania. Ich spełnienie pozwoli mi zostać posiadaczem aparatu subiektywnie idealnego.

 

Już kilka wiosen temu ściśle określiłem sobie co w narzędziu do chwytania chwil jest istotne, a co mało ważne. Generalnie można to sprowadzić do kilku liczb, a w szerszym ujęciu wygląda to następująco:

 

Jasna i szeroka perspektywa

Koniecznie jasny i szeroki obiektyw. Powyżej 50mm rzadko się wychylam, a 28 to moja ulubiona liczba. Trzykrotność zooma to maksimum na jakie jestem w stanie się zgodzić. “Peryskopy” o zakresie 28-504mm nadają się co najwyżej na prezenty komunijne dla znienawidzonych siostrzeńców. Owszem da się tym skupić światło na matrycy, ale już dużo trudniej będzie o skupienie oglądającego nad wykonanym zdjęciem.

 

Szybko i dyskretnie

Nie lubię czekać, ani tracić. Aparat musi się uruchamiać jak tylko o tym pomyśle. Kiedy jestem wypoczęty to reaguję w czasie około 0,7 sekundy. Czekanie na przejście aparatu w stan gotowości dodatkowe pół sekundy, może stać się bezpośrednią przyczyną utraty wielu ujęć. Ten problem nie będzie dotyczył fotografów kwiatostanów i studyjnych aranżacji, ale już nawet dla domowych zdjęć własnej pociechy, okaże się nie bez znaczenia.

 

Fotografować z prędkością 3 klatek na sekundę mogłem już 10 lat temu. Do dziś nie udało mi się tego wykorzystać prawdopodobnie więcej aniżeli 3 razy. Ten parametr jest dla mnie mniej więcej tak ważny jak kształt baterii. Oczywiście jeśli ktoś myśli o wyścigach konnych, albo rajdach samochodowych powinien to potraktować z nieco większą powagą.

 

Oprócz określenia prędkościowych wymogów, dodałbym jeszcze parametr mierzony w decybelach. Maszyna rejestrująca nie może być zbyt głośna. Najlepiej by procesu rejestracji nie był w stanie usłyszeć nikt inny jak tylko osoba odpowiedzialna za ową rejestrację. Klapanie lustra i buczący silnik autofokusa to odgłosy które straszą gołębie, irytują duchownych i podobnie jak długie przechodzenie aparatu w stan gotowości, mogą spowodować utratę naturalnego ujęcia.

 

Idealny aparat

 

Wrażliwość na punkcie

O rozdzielczości i jej marketingowej (ciemnej) stronie napisano już wiele. Powiększanie liczby pikseli kojarzy mi się głównie z dłuższym transferem zdjęć i szybszym zapełnieniem przestrzeni dyskowej. Osiem milionów żywych pikseli daje mi wszystko co potrzebuję. Jeśli matryca osiąga idealne wymiary 24×36mm to przyjmuję że wartość punkcików rządnych światła może się z lekkością podwoić.

 

Dużo bardziej istotną kwestią jest wrażliwość pikseli. To jak wspólnie przechwytują niuanse w tonach i walczą o utrzymanie formy przy ISO równym osiemset. Piksele muszą być czułe i wyrozumiałe niczym córy Koryntu. Wymagam od nich też nienagannej współpracy z innymi elementami, oraz pozbawionej kłamstw percepcji dla kolorów i detali. Oczywiście ostateczne efekty są bezpośrednio związane z optyką i dlatego zawsze ten element maszyny rejestrującej będzie kluczowy na drodze do uzyskania zacnych parametrów.

 

Waga problemu

Plecak wypełniony “niezbędnym” sprzętem dochodzi zazwyczaj do wagi 11Kg. Można by na drodze kompromisów odciążyć go o 1,5 kg, ale kompletnie mi to nie daje radości. W założeniu te półtora kilograma ma być finalną wagą z jaką miałbym się zmierzać. Ciężar idzie również w parze z wielkością. Tym samym nie tylko chodziłoby o lżejsze życie, ale też o zastąpienie plecaka kieszenią płaszcza.

 

Wielkość ma też znaczenie kiedy poruszymy zagadnienie sekretności i intymności. Nawet jeśli ma się najcichszy aparat, ale o wielkości odpowiadającej połowie ciała fotografowanej osoby, to z dużą szansą wzbudzi się u niej niemiłą dawkę strachu i napięcia. Ponieważ już dawno straciłem respekt u ludzi, którzy dobrze wiedzą, że Canon jest najlepszy, jestem gotów też stracić resztkę powagi z powodu śmiesznych gabarytów. Wszytko to na poczet robienia naturalnych zdjęć i szacunku dla własnego kręgosłupa.

 

Jesteśmy blisko

Aparatu, który spełniałby powyższe oczekiwania, nie ma jeszcze w produkcji. Nie jest tak bynajmniej dlatego, że te oczekiwania są jakoś specjalnie wygórowane. Nie ma go, bo bezcelowe stałoby się produkowanie wtedy wielu innych modeli. Na szczęście postęp trwa. Rynek robi się coraz bardziej nasycony i coraz bardziej wymagający. Dzięki temu pojawiają się już pomysły które zwiastują dobry kierunek. Kierunek subiektywnie idealny.

 

Za parę dni ujawnię jak w najmniejszych szczegółach prezentuje się aparat idealny. To będzie wyjątkowa premiera, której na próżno szukać gdziekolwiek indziej.

 

(Edycja: 27 lipiec 08 -  Aparat subiektywnie idealny - prezentacja) 

 

Cyfrówka do rzucania

piątek, lipiec 11th, 2008

Już jakiś czas temu pojawiła się koncepcja latającego aparatu. Okazała się na tyle ciekawa, że prawdopodobnie stałą się inspiracją dla tureckiego projektanta Hakana Bogazpinara do stworzenia urządzenia o nazwie “Flee”.

 

flee1

 

“Flee” to stosunkowo prosta konstrukcja, przypominająca piłkę z doczepioną ruchomą lotką. Wewnątrz skrywa matrycę, baterie, oraz nadajnik Bluetooth. Pa wyrzuceniu tego nietypowego aparatu w powietrze, zaczyna on wykonywać zdjęcia w ustalonych odstępach czasu i wysyłać je wprost do naszego telefonu komórkowego.

 

flee2

 

Efekty takiej zabawy mogą być zapewne bardzo ciekawe. Szczególnie jeśli pomyślimy o wykorzystaniu “Flee” podczas zabawy na plaży, łące, albo też podczas grilla z przyjaciółmi w ogródku.

 

Cena, wymiary i parametry jak przystało na projekt koncepcyjny nie są niestety znane. Jeśli ktoś zdecyduje się na masową produkcję “Flee” miejmy tylko nadzieję, że nie będzie to drogi gadżet, a matryca pozwoli na otrzymywanie zdjęć, które wyglądają dobrze nie tylko na ekranie komórki.

 

[via behance.net]

Lista 9 informacyjnych serwisów fotograficznych

piątek, lipiec 4th, 2008

Dobrze jest wiedzieć, a jeszcze lepiej jest wiedzieć szybciej od innych. Informacje o fotograficznych nowościach najlepiej czerpać z kilku źródeł. Poniżej lista 9 miejsc, w których znajdziesz aktualności i inne informacje ze świata fotografii. Zestawienie jest praktycznie wyczerpujące i pomija serwisy rzadko uaktualniane, bądź poświęcone specyficznej dziedzinie fotografii.

serwisy_fotograficzne

 

1. Fotopolis.pl

Sędziwy już serwis, który może się pochwalić największą liczbą czytelników. Znajdziemy tu zarówno niusy odnośnie fotograficznego sprzętu, jak i porady, oraz recenzje. Nie brakuje też kalendarium wystaw i informacji o konkursach.

 

2. Świat Obrazu.pl

Obecny w sieci od 9 lat, a swoje strony oddaje zarówno zagadnieniom fotografii jak i video. Świat Obrazu nierzadko porusza też tematy związane z oświetleniem, archiwizacją i projektorami.

 

3. Fotografuj.pl
Jeden z nowszych, ale prężnie rozwijających się serwisów z artykułami na bardzo dobrym poziomie merytorycznym. Oprócz dostarczania bieżących informacji, Fotografuj.pl pomoże też w porównaniu parametrów sprzętowych, oraz za sprawą działów “Teoria” i “Praktyka” wzbogaci naszą wiedzę zarówno od strony teoretycznej jak i praktycznej.

 

4. Fotal.pl

Serwis w głównej mierze oddany informacjom o premierach sprzętowych, oraz wydarzeniom kulturalnym związanych z fotografią.

 

5. Optyczne.pl

Nacisk redakcji kładziony jest zdecydowanie na sprzętowe nowości i ich testy. Optyczne.pl wychodzi nieco poza tematykę fotograficzną zajmując się również innymi urządzeniami optycznymi. Najlepszym tego przykładem jest baza kilkuset lornetek.

 

6. Fotoblogia.pl

Funkcjonujący od niedawna serwis, należący do Blomedia - sieci serwisów informacyjnych prowadzonych w formie bloga. Fotoblogia skupiona jest wokół nowości sprzętowych, począwszy od aparatów a na akcesoriach i gadżetach skończywszy.

 

7. DigFoto.pl
Mieszanka serwisu informacyjnego ze społecznościowym. Oprócz strony informacyjnej mamy też - podobnie jak w Fotografuj.pl - możliwość zaprezentowania własnej twórczości fotograficznej.

 

8. Fotoclub.pl

Kolejny wortal fotograficzny, co prawda nazywający sam siebie portalem. Propozycja nie wyróżniająca się na tle konkurencyjnych serwisów. Głównym poruszanym tematem są oczywiście nowości sprzętowe.

 

9. Fotomaniak.pl

Najmłodszy w tym zestawieniu serwis, który podobnie jak Fotoblogia.pl należy do sieci blogów tematycznych. Wyraźnie nastawiony na generowanie szybkich niusów, bez specjalnego nacisku na ich jakość.

 

Kadruj w kwadracie

niedziela, czerwiec 8th, 2008

Miłośników kadrowania w kwadracie z pewnością zainteresuje oferta niemieckiej firmy Minox, która we współpracy z firmą Rollei kilka dni temu wypuściła na rynek nowe wcielenie legendarnego dwuobiektywowego aparatu średnioformatowego Rolleiflex. Co prawda aparat ten jest dwukrotnie mniejszy od oryginału, a zamiast błony fotograficznej wyposażono go w 3-megapikselową martycę, jednak na pierwszy rzut oka niczym nie różni się od pierwotnej wersji.

 

Rolleiflex MiniDigi

 

Jak twierdzi producent, robienie zdjęć przy pomocy aparatu Rolleiflex MiniDigi w niczym nie odbiega od obsługi tradycyjnej lustrzanki średnioformatowej. Podobnie jak w oryginalnej wersji, wizjer znajduje się w górnej części obudowy, z tą tylko różnicą, że zamiast lustrzanego odbicia, użytkownik zobaczy niespełna jednocalowy wyświetlacz LCD. Oprócz aparatu Rolleiflex MiniDigi, w ofercie firmy Minox znaleźć można również miniaturowe repliki takich modeli, jak Leica M3, Hasselblad SWC, Contax I.

 

Więcej informacji znajdziesz na stronie producenta