Obróbka zdjęć i granice manipulacji

Praktycznie każde zdjęcie jakie widzimy w prasie, lub innych publikacjach wysokonakładowych, przeszło komputerową obróbkę. Retusz fotografii może być delikatny i polegać na zmianie tak podstawowych parametrów jak jasność, kontrast, czy kadr. Jednak nierzadko przybiera dużo bardziej drastyczną formę, zacierając granice między fotografią a grafiką komputerową.

 

W najnowszym numerze internetowego magazynu F-Stop zaprezentowana została sylwetka fotografa Chada Ressa. Część artykułu poświęcona jest reklamowemu zdjęciu, a właściwie dwóm połączonych w jeden obraz ukazujący dalmatyńczyka w otoczeniu dzikiej przyrody Kalifornii. Nie było by w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt jak wiele pracy kosztowało stworzenie tego jednego, na pozór nieskomplikowanego ujęcia. Po znalezieniu odpowiedniego miejsca, wykonane zostało zdjęcie krajobrazu. Następnie w studyjnych warunkach, przy użyciu dwunastu lamp, uwieczniony został dorodny psiak. W ostatniej fazie połączono obydwa ujęcia by uzyskać możliwie realistyczny efekt.

 

f-stop

F-Stop / Foto: Chad Ress/ Diagram: Gil Andrei Fontimayor

 

W tym samym magazynie, jakiś czas temu zaprezentowano obraz, na które składa się 57 innych fotografii. Czy to co powstało po wielogodzinnej pracy z komputerem nadal można nazwać zdjęciem? Na ile mamy do czynienia z fotografią, a na ile z grafiką, czy jak ktoś woli - kolażem? Jak daleko można się posunąć w obróbce fotografii by nadal fotografią pozostała? Taka granica jest zapewne trudna do nakreślenia i staje się coraz bardziej płynna wraz z rozwojem technik przetwarzania obrazu.

 

Obydwa powyższe przykłady pokazują profesjonalne prowadzenie projektu - począwszy od fazy koncepcyjnej, aż po jego finalizację. Z punktu widzenia odbiorcy - nieświadomego przeprowadzonych zabiegów - to po prostu profesjonalne fotografie. W moim odczuciu to udane zabiegi, które wykorzystują technikę dla potrzeb kreacji. Nie razi mnie osobiście nawet daleko posunięta manipulacja, dopóki jest niezauważalna i stosunkowo naturalna. Nie można tak niestety powiedzieć o pokaźnej liczbie przykładów ze strony Photoshop Disasters, gdzie jak widać najprostsze zabiegi mogą unicestwić nawet najlepiej wykonane zdjęcie.

 

 

Tags: ,

4 Responses to “Obróbka zdjęć i granice manipulacji”

  1. w.ig Says:

    Niewątpliwie to jest forma sztuki. Moim zdaniem nie gorsza od innych. Należy tu jednak zwrócić uwagę na problem etyczny. Widz musi wiedzieć, że nie jest to zdjęcie tylko dzieło grafika. Pół biedy, kiedy to tyczy się takiego niewinnego psa. Niestety część takich zdjęć/grafik dotyczy wyimaginowanych zdarzeń, często z twarzami osób z reala. Ukrywanie informacji, że to jest twór grafika jest oszustwem w stosunku do widza.

  2. S4Q Says:

    Dlaczego widz musi wiedzieć o tym co zrobił grafik? Czy to znaczy, że każde zdjęcie w Playboyu powinno być okraszone nazwiskiem grafika i listą filtrów i efektów jakie zastosował?

    Jak dla mnie liczy się odbiór, a wprowadzanie odbiorcy w błąd i manipulowanie jego emocjami to znaczna część tego co kryje się pod terminem sztuka.

    Oczywiście mówimy tu o fotografii kreacyjnej bo fotomontaże przy reporterce, albo fotografii dokumentalnej to jakieś nieporozumienie.

  3. w.ig Says:

    Cytat: “Czy to znaczy, że każde zdjęcie w Playboyu powinno być okraszone nazwiskiem grafika i listą filtrów i efektów jakie zastosował?”

    Z tymi filtrami to przesadziłeś ;-) ale nazwisko grafika, który opracowywał zdjęcie powinno się znaleźć ponieważ:
    - korekta praktycznie zawsze przekracza poprawienie kontrastu i balansu bieli i zazwyczaj poważnie ingeruje w wygląd fotografowanego obiektu;
    - grafikowi też należy się “sława” za jego pracę;

    Ja osobiście lubię wiedzieć czy to jest zdjęcie czy już fotomontaż (oczywiście ta granica jest płynna). Wtedy wiem, komu zazdrościć talentu

  4. Czy Apple oszukuje w reklamach? Says:

    […] tylko jedna. Z drugiej jednak strony, czy to pierwszy raz ktoś zmanipulował zdjęcie? Wystarczy popatrzyć na popularne magazyny, jak precyzyjnie graficy są wstanie poprawić urodę wielu modelek. Wygląda na to, że cały […]

Leave a Reply