Tsunho Wang przedstawił niezwykle prosty, a jednocześnie ciekawy koncept aparatu. Poprzez rozkręcenie między dłońmi patykowej konstrukcji, nabiera ona prędkości i unosi się do góry.

Zamontowany na jej końcu mały aparat z wbudowanym systemem detekcji twarzy, wykonuje wtedy w seriach zdjęcia tego co pozostało na ziemi.

Dziwnych i niekonwencjonalnych projektów tego typu przybywa coraz więcej. Trzeba jednak przyznać, że ten latający aparat ma na pewno duży współczynnik dwania radości. [via ektopia]
Komentarze:
Twój komentarz:
Archiwum | Autorzy |
Pomoc | Kontakt
o 24foto | Regulamin |
RSSowo | Lablog
|








Maciej Lenn
Gdyby był sterowany, to mamy po prostu nowy sposób na reportaż. :-D Reporter siada w bezpiecznym miejscu, aparat leci i robi zdjęcia, bezpiecznie. ;-)