Zdarzają się sytuacje w których materiał zdjęciowy zostaje bezpowrotnie stracony. Właśnie taka sytuacja przydarzyła się Adamowi Piskule z Wiadomości24.pl

 

?Fotografuję, zgodnie z prawem, grupę - nie konkretne osoby. Czekam do końca kontrdemonstracji i, możliwie dyskretnie, kieruję się w stronę zaparkowanego niedaleko samochodu. Nie udaje mi się jednak zająć miejsca za kierownicą.?

[pełny tekst]