Archive for the ‘Sprzęt Fotograficzny’ Category

Aparat subiektywnie idealny

czwartek, lipiec 24th, 2008

Jaki aparat kupić? Prawdę mówiąc to pytanie dochodzi do mnie z zewnątrz dość często, ale sam sobie rzadko je zadaję. Dlaczego? Bo dokładnie wiem jaki bym chciał. Kilka lat temu, całymi miesiącami czekałem na Konica-Minolta 7D. Jednak o wiele dłużej muszę czekać na coś co spełnia również te najdrobniejsze wymagania. Ich spełnienie pozwoli mi zostać posiadaczem aparatu subiektywnie idealnego.

 

Już kilka wiosen temu ściśle określiłem sobie co w narzędziu do chwytania chwil jest istotne, a co mało ważne. Generalnie można to sprowadzić do kilku liczb, a w szerszym ujęciu wygląda to następująco:

 

Jasna i szeroka perspektywa

Koniecznie jasny i szeroki obiektyw. Powyżej 50mm rzadko się wychylam, a 28 to moja ulubiona liczba. Trzykrotność zooma to maksimum na jakie jestem w stanie się zgodzić. “Peryskopy” o zakresie 28-504mm nadają się co najwyżej na prezenty komunijne dla znienawidzonych siostrzeńców. Owszem da się tym skupić światło na matrycy, ale już dużo trudniej będzie o skupienie oglądającego nad wykonanym zdjęciem.

 

Szybko i dyskretnie

Nie lubię czekać, ani tracić. Aparat musi się uruchamiać jak tylko o tym pomyśle. Kiedy jestem wypoczęty to reaguję w czasie około 0,7 sekundy. Czekanie na przejście aparatu w stan gotowości dodatkowe pół sekundy, może stać się bezpośrednią przyczyną utraty wielu ujęć. Ten problem nie będzie dotyczył fotografów kwiatostanów i studyjnych aranżacji, ale już nawet dla domowych zdjęć własnej pociechy, okaże się nie bez znaczenia.

 

Fotografować z prędkością 3 klatek na sekundę mogłem już 10 lat temu. Do dziś nie udało mi się tego wykorzystać prawdopodobnie więcej aniżeli 3 razy. Ten parametr jest dla mnie mniej więcej tak ważny jak kształt baterii. Oczywiście jeśli ktoś myśli o wyścigach konnych, albo rajdach samochodowych powinien to potraktować z nieco większą powagą.

 

Oprócz określenia prędkościowych wymogów, dodałbym jeszcze parametr mierzony w decybelach. Maszyna rejestrująca nie może być zbyt głośna. Najlepiej by procesu rejestracji nie był w stanie usłyszeć nikt inny jak tylko osoba odpowiedzialna za ową rejestrację. Klapanie lustra i buczący silnik autofokusa to odgłosy które straszą gołębie, irytują duchownych i podobnie jak długie przechodzenie aparatu w stan gotowości, mogą spowodować utratę naturalnego ujęcia.

 

Idealny aparat

 

Wrażliwość na punkcie

O rozdzielczości i jej marketingowej (ciemnej) stronie napisano już wiele. Powiększanie liczby pikseli kojarzy mi się głównie z dłuższym transferem zdjęć i szybszym zapełnieniem przestrzeni dyskowej. Osiem milionów żywych pikseli daje mi wszystko co potrzebuję. Jeśli matryca osiąga idealne wymiary 24×36mm to przyjmuję że wartość punkcików rządnych światła może się z lekkością podwoić.

 

Dużo bardziej istotną kwestią jest wrażliwość pikseli. To jak wspólnie przechwytują niuanse w tonach i walczą o utrzymanie formy przy ISO równym osiemset. Piksele muszą być czułe i wyrozumiałe niczym córy Koryntu. Wymagam od nich też nienagannej współpracy z innymi elementami, oraz pozbawionej kłamstw percepcji dla kolorów i detali. Oczywiście ostateczne efekty są bezpośrednio związane z optyką i dlatego zawsze ten element maszyny rejestrującej będzie kluczowy na drodze do uzyskania zacnych parametrów.

 

Waga problemu

Plecak wypełniony “niezbędnym” sprzętem dochodzi zazwyczaj do wagi 11Kg. Można by na drodze kompromisów odciążyć go o 1,5 kg, ale kompletnie mi to nie daje radości. W założeniu te półtora kilograma ma być finalną wagą z jaką miałbym się zmierzać. Ciężar idzie również w parze z wielkością. Tym samym nie tylko chodziłoby o lżejsze życie, ale też o zastąpienie plecaka kieszenią płaszcza.

 

Wielkość ma też znaczenie kiedy poruszymy zagadnienie sekretności i intymności. Nawet jeśli ma się najcichszy aparat, ale o wielkości odpowiadającej połowie ciała fotografowanej osoby, to z dużą szansą wzbudzi się u niej niemiłą dawkę strachu i napięcia. Ponieważ już dawno straciłem respekt u ludzi, którzy dobrze wiedzą, że Canon jest najlepszy, jestem gotów też stracić resztkę powagi z powodu śmiesznych gabarytów. Wszytko to na poczet robienia naturalnych zdjęć i szacunku dla własnego kręgosłupa.

 

Jesteśmy blisko

Aparatu, który spełniałby powyższe oczekiwania, nie ma jeszcze w produkcji. Nie jest tak bynajmniej dlatego, że te oczekiwania są jakoś specjalnie wygórowane. Nie ma go, bo bezcelowe stałoby się produkowanie wtedy wielu innych modeli. Na szczęście postęp trwa. Rynek robi się coraz bardziej nasycony i coraz bardziej wymagający. Dzięki temu pojawiają się już pomysły które zwiastują dobry kierunek. Kierunek subiektywnie idealny.

 

Za parę dni ujawnię jak w najmniejszych szczegółach prezentuje się aparat idealny. To będzie wyjątkowa premiera, której na próżno szukać gdziekolwiek indziej.

 

(Edycja: 27 lipiec 08 -  Aparat subiektywnie idealny - prezentacja) 

 

Zdjęcia testowe - stare i nowe

poniedziałek, czerwiec 30th, 2008

Nie brakuje dziś miejsc w internecie gdzie można zobaczyć testowe zdjęcia z najnowszych modeli aparatów. Każdy kto się przymierza do zakupu fotograficznego sprzętu może dość obiektywnie podjąć decyzję na bazie porównania parametrów i zdjęć wykonanych przy różnych ustawieniach. Z drugiej strony coraz bardziej trzeba się wysilać, by dostrzec różnice w detalach, szumach, aberracjach i wszystkiego tego czego oczekujemy jak najlepszego od najnowszej cyfrówki czy obiektywu.

 

Skano to bezpieczny, prosty i tani sposób na skanowanie zdjęć, slajdów i negatywów, a także retusz i renowację zniszczonych fotografii. Zamień swoje stare zdjęcia na pliki cyfrowe. Skano to najwyższa jakość, najniższe ceny i prawdziwa wolność wyboru.

 

Od zawsze wiadomo, że to nie tylko aparat robi zdjęcia. Oczywiście są takie okoliczności, w których nawet najlepszy fotograf może nie poradzić sobie bez odpowiedniego sprzętu, ale generalnie wina za nieudane ujecie leży po stronie pstrykającego. Czy jakość jest taka ważna? Dla jednych bardziej, dla innych mniej. Tym którym nie przeszkadza na zdjęciu winieta, zniekształcony obraz i wyblakłe kolory, powinna przypaść do gustu strona, której autorem jest Andreas Wolkerstorfer. Tym którym takie techniczne ułomności kojarzą się negatywnie, może uda się zobaczyć w fotografii coś co wykracza poza idealność piksela samego w sobie.

 

Andreas Wolkerstorfer

 

Ten fotograf miał już w ręku nie jeden aparat, a patrząc na listę obecnie posiadanych, można sobie wyobrazić, że jego pokój przypomina fotograficzny komis. Na liście znalazła się Zorka z połowy zeszłego stulecia, którą Rosjanie precyzyjnie skopiowali biorąc sobie słusznie za wzór Leice z 1938roku. Jest też kilka aparatów z rodziny Lomo, Polaroid, oraz krajowy Druh.

 

W jednym miejscu możemy zobaczyć przykłady zdjęć z bardzo różnych aparatów, zarówno przeciągających filmy 35mm, jak i tych lubujących się w średnim formacie i o cyfrowym sercu.  Galeria Andreasa to historia fotografii i sprzętu siegająca kilkudziesięciu lat wstecz, ale obejmująca też najnowsze modele i zdjęcia eksperymentalne.

 

Po przejrzeniu takiego zestawu, aż mi się zachciało wysmarowac obiektyw wazeliną i to najlepiej by był to najtańszy kit, który podobno nie nadaje się do fotografowania.

Flagowy flesz Sony

piątek, czerwiec 20th, 2008

Sony zapowiedziało dzisiaj wprowadzenie na rynek nowej lampy błyskowej o liczbie przewodniej 58 (dla 105mm), przeznaczonej dla systemu Alpha. Model HVL-F58AM zastąpi tym samym najmocniejszego jak dotąd flesza - HVL-F56AM, który był niczym innym jak wysłużonym już (wprowadzony w 2000 roku) modelem Minolty 5600HS(D) z nielicznymi kosmetycznymi przeróbkami.

 

HVL-F58AM

 

Najbardziej widoczną nowością nowego flesza Sony jest “Quick Shift Bounce System” - rozwiązanie które pozwala na przekręcenie flesza o 90 stopni w lewo lub prawo, z zachowaniem jednocześnie możliwości operowania kątem błysku w pionie. Podobnie jak niedawno wprowadzony model HVL-F42AM, najbardziej zaawansowany flesz dla lustrzanek z rodziny Alpha, został wyposażony w inteligentną regulację balansu bieli, oraz automatyczną i ręczną regulację kąta błysku.

 

Wyraźną poprawę w stosunku do starszego modelu, można zauważyć w czasie uzyskiwania pełnej mocy lampy pomiędzy kolejnymi błyskami, który wynosi zaledwie 5 sekund, czyli o ponad 5 sekund mniej. Nie zabrakło również możliwości bezprzewodowego korzystania z flesza, oraz systemu pomiaru błysku ADI. Model HVL-F58AM zostanie wprowadzony do sprzedaży w jesieni b.r w cenie około 500 dolarów.

Nowy Tamron SP AF 70-200mm F2.8

wtorek, czerwiec 17th, 2008

W ofercie Tamrona pojawił się niedawno obiektyw, który może okazać się ciekawą alternatywą dla jasnych zoomów firmowanych przez Nikona, Canona czy Sony. Mowa o modelu Tamron SP AF 70-200mm F2.8 Di LD (IF) Macro. W najnowszym teście przeprowadzonym przez redakcję DPReview,  zebrał on pozytywne opinie zarówno ze względu na jakość optyki (również w trybie macro), jak i solidność wykonania. Negatywnie odniesiono się jednak do pracy autofocusa, z tym że obiektyw testowano jedynie we współpracy z lustrzanką Canona.

 

tamron 70-200

 

Tamron udowodnił już kilkakrotnie, że potrafi stworzyć dobrej jakości, jasny obiektyw, zachowując przy tym niewygórowaną cenę. Stało się tak w przypadku już kultowego zooma 28-75mm F2.8 Di LD i ma również miejsce przy najnowszym 70-200mm  F2.8 Di LD. Przy cenie nieco ponad 2000 zł, model ten jest tańszy o kilkaset złotych od Sigmy 70-200mm f/2.8 EX DG Makro. W porównaniu z podobnymi konstrukcjami Nikona, Canona, czy Sony różnica w cenie jest podad dwukrotnie niższa.

 ———————–

Tamron SP AF 70-200mm F2.8 Di LD (IF) Macro

# Ogniskowa: 70-200 mm

# Przysłona: 2.8-32

# Konstrukcja: 19 elementów/16 group
# Maksymalne powiększenie: 1:3.1
# Minimalna odległość ostrzenia: 95 cm
# Rozmiar filtra: 77 mm  

# Mocowanie: Canon, Nikon, Pentax, Sony

Kadruj w kwadracie

niedziela, czerwiec 8th, 2008

Miłośników kadrowania w kwadracie z pewnością zainteresuje oferta niemieckiej firmy Minox, która we współpracy z firmą Rollei kilka dni temu wypuściła na rynek nowe wcielenie legendarnego dwuobiektywowego aparatu średnioformatowego Rolleiflex. Co prawda aparat ten jest dwukrotnie mniejszy od oryginału, a zamiast błony fotograficznej wyposażono go w 3-megapikselową martycę, jednak na pierwszy rzut oka niczym nie różni się od pierwotnej wersji.

 

Rolleiflex MiniDigi

 

Jak twierdzi producent, robienie zdjęć przy pomocy aparatu Rolleiflex MiniDigi w niczym nie odbiega od obsługi tradycyjnej lustrzanki średnioformatowej. Podobnie jak w oryginalnej wersji, wizjer znajduje się w górnej części obudowy, z tą tylko różnicą, że zamiast lustrzanego odbicia, użytkownik zobaczy niespełna jednocalowy wyświetlacz LCD. Oprócz aparatu Rolleiflex MiniDigi, w ofercie firmy Minox znaleźć można również miniaturowe repliki takich modeli, jak Leica M3, Hasselblad SWC, Contax I.

 

Więcej informacji znajdziesz na stronie producenta

Casio Exilim Pro EX-F1 - Innowacyjność w szybkości

środa, czerwiec 4th, 2008

Casio Exilim Pro EX-F1 już wiele miesięcy przed swoją premiera wzbudził duże zainteresowanie. To co najbardziej wyróżnia ten amatorski aparat spośród innych, to niewątpliwie jego szybkość. Pro EX-F1 potrafi wykorzystując swoją sześciomegową matrycę uchwycić do 60 klatek na sekundę. Przy zmniejszeniu rozdzielczości do 512×384 można osiągnąć liczbę 300 klatek na sekundę. Jednak maksymalna predkość to 1200 klatek na sekundę, przy której otrzymany obraz będzie miał wielkość 336×96 pikseli.

Pro EX-F1

 

 

Nie powinno nikogo dziwić, że najnowszy produkt Casio zyskał sobie przychylność i został wyróżniony na największych branżowych konkursach. Kilka dni temu organizacja DIWA - przyznała nagrodę “DIWA Innovation Award”. Wcześniej uczynił to amerykański magazyn Popular Mechanics przyznając nagrodę PM Editor’s Choice Awards, oraz TIPA ogłaszając EX-F1 najbardziej innowacyjnym produktem roku 2008.

 

Poniżej 2 filmy prezentujące możliwości jakie daje ten aparat.

 

 

 

 

 

 

Szybkostrzelny Casio trafił właśnie na półki polskich sklepów, a jego cena wynosi niecałe 3000zł. Więcej o tym innowacyjnym aparacie można dowiedzieć się ze świeżo przeprowadzonych testów na stronach Fotografuj.pl, Światobrazu.pl, oraz na oficjalnej stornie producenta.

Nowy patent Canona w walce o prawa autorskie fotografów

sobota, maj 24th, 2008

Firma Canon złożyła wniosek patentowy na technologię, która być może zrewolucjonizuje system tzw. znaków wodnych i ochrony praw autorskich fotografów. Aparaty tej firmy będą posiadać ustawienie REG, umożliwiające rejestrowanie tęczówki oka fotografa widocznej w wizjerze.

canon-iris-dial.jpg

 

Obraz taki jest unikalny dla każdego człowieka, podobnie jak odcisk palców i byłby on zapisywany jako metadata do każdej serii zdjęć, które wykona fotograf. W przypadku gdyby dane te byłyby zapisywane za każdym razem, gdy zostanie naciśnięty spust migawki, wydajność aparatu znacząco by spadła.

 

Oczywiście technika ta nie przeszkodzi ludziom w kradzieżach zdjęć, jednak z pewnością okaże się bardzo przydatna w ustalaniu prawdziwego autora danej fotografii. Więcej informacji na ten temat na photographybay.com. [Via: www.ohgizmo.com]

Beauty Dish - Zrób to sam

piątek, maj 23rd, 2008

Przeglądając codziennie swoje ulubione blogi natknąłem się na opis samodzielnego wykonania “Beauty Dish”, współpracującego z fleszem SB800.

 

Beauty Dish

foto: david tejada

 

Stwierdziłem, że rzecz jest ciekawa i niedroga w wykonaniu. Nie widząc problemu, żeby to rozwiązanie zastosować z każdą inną lampą błyskową, na drugi dzień byłem już nowym właścicielem tego urządzenia. Oto Link, (niestety po angielsku) jednak ze zdjęciami, które prezentują kroki montażu na tyle jasno, że nieznajomość języka nie stoi na przeszkodzie, aby zrobić to samodzielnie.

Kodak professional Portra 400

piątek, maj 23rd, 2008

Kodak dalej wierzy, ze tradycyjna fotografia nie umarła. Wypuścili więc ulepszoną wersję dobrego filmu Portra 400. Według ich zapewnień ma to być najostrzejszy i najmniej ziarnisty kolorowy film na świecie. Materiał skierowany głownie do fotografów ślubnych i portretowych. [via Kodak]

kodak_400packs

Aparat na kiju

wtorek, luty 19th, 2008

Aparat ma już prawie każdy, jednak nie każdemu ma kto zrobić nim zdjęcie. W tym celu firma Hammacher-Schlemmer sprzedaje specjalne teleskopowe ramie do Twojej cyfrówki. Przykręca się je standardowo śrubą w miejscu gdzie zazwyczaj mocuje się statyw. Potem wystarczy już wydłużyć wysięgnik, ustawić samowyzwalacz, uśmiechnąć się i czekać na idealne zdjęcie. Taki kij na aparat kosztuje 39,95$ czyli ok 100 zł.

 

camera-arm.jpg