Archive for the ‘Sprzęt Fotograficzny’ Category

od A130 do A1000 - 10 nowych lustrzanek Sony Alpha

czwartek, lipiec 30th, 2009

Jeśli chodzi o rynek bardziej ambitnej fotografii to Sony nadal pozostaje w pewnych kwestiach w tyle.  Jest owszem “full frame” w zacnym body A900, ale gdzie jest możliwość nagrywania video? - pytają byli miłośnicy Minolty.

 

Ktoś gdzieś usłyszał, ktoś inny poprawił, a jeszcze ktoś inny doszukał się przecieków i tym samym powstała lista 10 lustrzanek Sony jakie pojawią się na rynku - z dużym prawdopodobieństwem - w ciągu najbliższych 2 lat.

sony A500

Niepodważalny dowód na to, że Sony A500 będzie wyposażone w funkcję video.

 

Poniższą listę należy zostawić bez specjalnego komentarza, ale biorąc pod uwagę fakt, że Sony poważnie zabrał się za segment półprofesjonalnej fotografii i bardzo ambitnie podchodzi do zgarnięcia do swojej stajni części profesjonalistów, to takie zestawienie może być bardzo realne. Niewątpliwie najciekawszym jej elementem są trzy modele z matrycą pełnoklatkową. Jeden podobny do obecnej na rynku 900, drugi stworzony z myślą o zrobieniu wielkiego “wow” wśród najbardziej wymagających oraz trzeci, którego największym atutem ma być nie tylko profesjonalne parametry, ale też stosunkowo niska cena.

 

10 lustrzanek Sony, które przypuszczalnie do 2011 roku pojawią się w ofercie:

  • A130 z  możliwością rejestrowania filmów HD, brak wizjera, 14 MP - premiera 2010
  • A260 z możliwością rejestrowania filmów HD, 14 MP, premiera 2010
  • A360 z możliwością rejestrowania filmów HD, 14 MP, premiera 2010
  • A400 z możliwością rejestrowania filmów HD, 18 MP, premiera 2010
  • A500 z możliwością rejestrowania filmów HD, 14 MP, premiera 2009
  • A550 z możliwością rejestrowania filmów HD, 17 MP, premiera 2009
  • A730 z możliwością rejestrowania filmów HD, 17 MP, premiera 2010
  • A800 z możliwością rejestrowania filmów HD, 24 MP, premiera 2010
  • A930 z możliwością rejestrowania filmów HD, 30 MP, premiera 2011
  • A1000 z możliwością rejestrowania filmów HD, 30 MP, premiera 2011

Casio stawia na szybkość

sobota, luty 21st, 2009

W ubiegłym roku Casio wprowadził dwa szybkostrzelne aparaty EX-F1 oraz EX-FH20. Już w marcu zadebiutują na polskim rynku dwa nowe kompakty, które przejęły szybkostrzelność od swoich starszych braci. Zarówno model EX-FS10 jak i EX-FC100 posiada matrycę 9 megapikseli, a w rozdzielczości 3000×2000 umożliwiają rejestrowanie 30 zdjęć na sekundę.

 

casio ex-fs10

 

 

EX-FS10
Jest to aparat o niewielkich wymiarach (97.1 x 59,4 x 16,3 mm), posiadający 2.5 calowy ekran Super Clear LCD o rozdzielczości 230 000 punktów oraz matrycę 9.1 - megapikseli. Wyposażony jest ponadto w nowo opracowany 3 - krotny zoom optyczny.

 

casio ex-fc100

 

EX-FC100
Jest najwyższym modelem z nowej linii Casio. Posiada obiektyw z 5-krotnym zoomem, 2,7 calowy ekran Super Clear LCD o rozdzielczości 230 000 punktów oraz matrycę 9.1 - megapikseli. W wymienionym modelu producent zadbał również o mechaniczną stabilizację obrazu i funkcję Anti-Shake.

 

HD w kompakcie

Obydwa aparaty posiadają funkcję nagrywania filmów HD (1280×720) z prędkością do 1000 k/s, co pozwala na przygotowanie materiału o prędkości nieuchwytnej dla ludzkiego oka. Prędkość zapisu możemy ustawić w zakresie od 210 do 1000 k/s. Nowym zastosowaniem w urządzeniu jest również funkcja, umożliwiająca obejrzenie poruszającego się na ekranie LCD obiektu w zwolnionym tempie.

Sigma 24-70mm f/2.8 EX DG HSM - znamy już cenę

czwartek, styczeń 15th, 2009

Symbol EX oznacza w przypadku Sigmy profesjonalizm. Obiektywy z tym oznaczeniem charakteryzują się wytrzymałą konstrukcją, doskonałej jakości optyką, oraz podwyższoną odpornością na uszkodzenia mechaniczne i warunki atmosferyczne.

sigma 24-70 hsm

Sigma 24-70mm f/2.8 EX DG HSM to jeszcze coś więcej. Ten standardowy zoom wyposażono w silnik HSM, który pozwala nastawić ostrość, ciszej, szybciej i precyzyjniej. To już drugi, po 70-200 APO EX DG HSM Macro II, zoom Sigmy z silnikiem ultradźwiękowym.

 

Optyka opiera się o 14 soczewek w 12 grupach, w tym 2 elementy o niskiej dyspersji SLD (Special Low Dispersion) oraz 1 soczewkę ELD (Extraordinary Low Dispersion). Obiektyw będzie produkowany z mocowaniem dla lustrzanek Sigma, Nikon, Canon, Sony oraz Pentax. Należy jednak pamiętać, że w przypadku aparatów niewspółpracujących z obiektywami wyposażonymi w HSM, autofokus nie będzie dostępny.

 

Premiera obiektywu miała miejsce we wrześniu na targach Photokina 2008, ale dopiero kilka dni temu producent ujawnił sugerowaną cenę. Za nową wersję 24-70 będzie trzeba zapłacić co najmniej równowartość 800 dolarów.

Canon IXUS 980 IS w limitowanej wersji

piątek, październik 24th, 2008

Canon wprowadził na rynek swój pierwszy cyfrowy kompakt w 1996 roku. Między tym rokiem a ukazaniem się czerwonej serii Digital IXUS 980 IS, Canon opracował ponad 100 modeli aparatów fotograficznych tej klasy, zawierających liczne innowacje. Ocenia się, że użytkownicy 100 milionów aparatów kompaktowych Canon, wykonali nimi około 360 miliardów zdjęć!

 

Canon IXUS 980 IS red

 

Z okazji sprzedaży 100 milionów egzemplarzy cyfrowych aparatów fotograficznych klasy kompakt, Canon wprowadził na rynek limitowaną serię aparatów IXUS 980 IS. Unikalność widać już z daleka, bowiem wszystkie modele w limitowanej serii mają czerwno krwisty kolor.

 

 Podstawowe cechy IXUS 980 IS:

* Przyciągająca uwagę stylistyka korpusu, w kolorze srebrzystym, czarnym lub - tylko teraz - czerwonym
* 14,7 megapikselowa matryca
* Obiektyw zoom 3,7x z optycznym stabilizatorem obrazu
* Ręczne nastawy ekspozycji
* Procesor DIGIC 4, zapewniający znakomitą jakość obrazów i bardzo szybkie działanie aparatu
* Technologie zapewniające łatwe wykonanie dobrego zdjęcia również w trudnych sytuacjach, m.in.:
* technologia wykrywania twarzy (Face Detection),
* korygowanie czerwonych oczu podczas fotografowania i odtwarzania (Red-Eye Correction)
* technologia wykrywania ruchu obiektu (Motion Detection Technology), należąca do zespołu technologii przeciwdziałających rozmyciu obrazu,
* samowyzwalacz uruchamiany ukazaniem się nowej twarzy w kadrze (FaceSelf-timer),
* ciągłe nastawianie ostrości obiektu poruszającego się (Servo AF)
* rozjaśnianie ciemnych partii obrazu (i-Contrast), bez prześwietlania partii jasnych.

 

 Sprzedaż limitowanej wersji Canona 980 IS w Polsce, prowadzi sklep Cyfrowe.pl.

Henri Samsung-Bresson

sobota, wrzesień 20th, 2008

Aparat w komórce to powód do żartów dla wielu prawdziwych fotografów. Takie zdjęcia z komórki są nieostre, zaszumione i generalnie nadają się do niczego. Fotografowanie komórką jest niepoważne, a przecież nikt nie chce być uważany za fotografa mało poważnego.

 

komórka

foto: Aleksander Lucis

 

Firma Samsung wie gdzie leży owa powaga w fotografii i dlatego najnowszy model kamerofonu będzie się zwał Bresson. Nie będzie co prawda stylizowany na pierwszą Leicę mistrza, ale będzie miał za to: 8 megapikseli, mechaniczną migawkę, stabilizację obrazu, funkcję geotagowania, oraz detekcję twarzy, mrugającego oka i uśmiechu. Dotykowy ekran pozwoli muśnięciem palca wybrać opcję zdjęć czarno-białych, a wśród ustawień znajdziemy też sceny Night shot, oraz Against light.

 

Co z jakością zdjęć? Dokładnych parametrów Samsunga Bresson m8800 jeszcze nie podano. Można się tylko domyślać, że jego fotograficzne możliwości będą nie gorsze od oferowanych przez model i8510 (znanego również jako INNOV8). Kiedy popatrzymy na zdjęcia testowe wykonane INNOV8, oraz Canonem IXUS 70 (ten drugi to nie telefon), możemy zostać poważnie zaskoczeni. Co więcej - możemy się nawet pomylić, które jest zrobione telefonem, a które pochodzi z kompaktowej cyfrówki. Poniższe przykłady to fragmenty obrazów w 100% powiększeniu.

 

      ixus 70       samsung i8510

kompakt Canon Ixus 70 (7.1 Mp)  vs. kamerofon Samsung i8510 INNOV8 (8 Mp)
kliknij aby powiększyć

 

Pozostawię Wam ewentualne wyciągnięcie wniosków, polecając jednocześnie przeglądnięcie większej ilości zdjęć testowych. Nie zdziwcie się, jeśli niedługo pojawi się sentymentalny kamerofon dla miłośników obrazów ruchomych. Bardzo możliwe, że będzie się nazywał Spielberg-Ericsson, Motorola Scorsese, albo Nokia Lumi?re.

 

Edycja 7.10.08
Dział marketingu Samsuna, prawdopodobnie po przeczytaniu tej notki, zrezygnował z nazwania modelu M8800 nazwiskiem mistrza. Kamerofon oficjalnie został mianowany bardziej przyziemną i bezduszną nazwą - Pixon.

Przykładowe filmy z Canona 5D Mark II

środa, wrzesień 17th, 2008

Na koreańskiej stronie Canona udostępnione zostały filmy nagrane Eosem 5D Mark II. Przykładowe materiały są co prawda prezentowane w zmniejszonej rozdzielczości i pozbawione zapisu dźwiękowego, ale pozwalają wstępnie ocenić możliwości jakie daje nowa wersja 5D.

 

Obydwa filmy nagrane zostały w nocnej scenerii, więc można się spodziewać jeszcze lepszych wyników przy świetle dziennym.

 

 

5d-clip video 01

 (kliknij na obrazek by zobaczyć nagranie)

 

5d-clip video 02

———————————————-

Edycja 23 września

Vincent Laforet

 

Vincent Laforet udostępnił film nakręcony Canonem 5D (wersja przedprodukcyjna). Warto dodać, że przy tej kilkuminutowej produkcji wykorzystano kilkanaście obiektywów. “Behind The Scenes” pokazuje jak wyglądała praca przy kręceniu materiał.

 

 

Canona miła niespodzianka

środa, wrzesień 17th, 2008

Tydzień przed targami Photokina 2008 Canon zaprezentował serię nowych produktów. Są wśród nich dwa stylowe Ixusy, dwa PowerShoty z dwudziestokrotnymi zoomami, oraz PowerShot G10 z szerokim kątem. Na szczególną uwagę zasługuje jednak nowa wersja modelu Eos 5D. Jej premiera może mieć bowiem znaczenie nie tylko dla użytkowników Canona, ale też dla osób korzystających z innych systemów.

Canon5D Mark II

EOS 5D Mark II można przedstawić w następujących parametrach: 21-megapikselowa i pełnoklatkowa matryca CMOS z zakresem czułości 100-6400ISO (rozszerzona 50-25600 ISO), umożliwiająca rejestrowanie materiału video HD w formacie 1080p (1920×1080 pikseli) z prędkością 30 klatek na sekundę. W tym zestawie liczb nie może zabraknąć ceny, która ma wynieść około 2700 dolarów amerykańskich.

 

Niewątpliwie ta propozycja Canona zadowoli wielu zaawansowanych fotografów, którzy musieli czekać, ponad 1000 dni na nową wersję 5D. Zacierać ręce mogą również przyszli nabywcy niedawno zaprezentowanego modelu Sony A900. Porównując parametry obydwu modeli wyraźnie widać, że oferta Sony jest w kilku kwestiach bardziej uboga. Można się zatem spodziewać, że cena największej Alfy będzie musiała dość prędko zostać zredukowana w stosunku do zapowiadanych 3000 dolarów.

 

Taki sam los może czekać cennik Nikona D700, który również szczyci się sensorem o wymiarach klatki 35mm, jednak podobnie jak SonyA900 nie posiada żadnych kinematograficznych właściwości, a dwanaście megapikseli to już tylko połowa z tego co mieści matryca A900.

 

Oczywiście świat nie kończy się na megapikselach i filmach HD, ale te parametry nierzadko wpływają na końcową ocenę przy porównaniu aparatów z danej półki. 5D Mark II podnosi poprzeczkę w swoim segmencie i przy okazji obniża ceny. Czego chcieć więcej? W niedalekiej przyszłości sprawcą dodatkowego zamieszania może zostać EOS 7D, którego nie ma co prawda na rynku, ale podobno zrobione nim zdjęcia można już podziwiać w serwisie Flickr. Jest jeszcze mała szansa, że pełnoklatkowy EOS 7D z matrycą 18 megapikseli pojawi się na Photokinie - wtedy będziemy mieli dodatkowy powód do radości i to nie zależnie jakiego systemu używamy.

 

Więcej o Canon 5D Mark II

Więcej o Sony A900

Więcej o Nikon D700

Panasonic G1 - Lustrzanka bez lustra

piątek, wrzesień 12th, 2008

Historia fotograficznego sprzętu zdaje się ponownie zataczać koło. W połowie lat 90, Nikon, Canon i Minolta zaprezentowały aparaty z wymienną optyką, wykorzystujące technologię filmów APS. Celem było stworzenie nowego segmentu niewielkich lustrzanek, lecz rynek przyjął te próby chłodno. Stało się tak głównie za sprawą rosnącego zainteresowania cyfrową technologią, która po dekadzie rozwoju umożliwiła stworzenie G1.

 

 

Lumix-G1

 

To co w pierwszej kolejności wyróżnia Lumixa G1 od typowej lustrzanki, to brak lustra, a tym samym optycznego wizjera. Jego rolę przejął elektroniczny wizjer, którego rozdzielczość to imponujące 1,44 miliona punktów. Badania marketingowe wykazały, że konsumenci są silnie przywiązani do kształtu aparatu jaki znają praktycznie od zawsze. Dla zminimalizowania ryzyka nie zdecydowano się na żadne radykalne zmiany - G-1 wygląda po prostu jak mała lustrzanka. Jedynym wyróżnieniem może być czerwona i niebieskawa kolorystyka w której G1 prezentuje się całkiem oryginalnie.

 

Swoje niewielkie rozmiary zawdzięcza nie tylko wspomnianemu wyeliminowaniu optycznych elementów wewnątrz aparatu, ale też znacznemu zmniejszeniu obiektywów. Co prawda samo body waży tyle samo co najmniejsza lustrzanka Olympusa E-420, a porównanie ich wymiarów nie koniecznie budzi wielki podziw, jednak wraz z zestawem obiektywów te różnice skomasowanej wagi będą coraz większe.

 

Wraz z prezentacją G1 przedstawiono dwa zoomy Lumix G Vario. Pierwszy to 14-45 mm F3.5-5.6 S (odpowiednik 28-90 mm dla małego obrazka), a drugi model to 45-200 mm F4.0-5.6 (90-400 dla 35mm). To typowo amatorski zestaw szkieł, jednak każdy z tych obiektywów wyposażony został w system stabilizacji obrazu Mega O.I.S. Wymiary obiektywów systemu Mikro Cztery Trzecie są wyraźnie zredukowane w stosunku do swoich odpowiedników z systemu 35mm.

 

 

obiektywy - porównanie wielkości

 

 Od lewej: 18-55mm F3,5-5,6G (35mm), 14-42mm F3.5-5.6 (4/3) i 14-45mmm F3.5-5.6 (Mikro Cztery Trzecie)

 

Wspominając o obiektywach, nie można pominąć faktu, że w początkowej fazie rozwoju tego systemu to prawdziwa pięta achillesowa. Jak na razie zapowiedziano trzy następne obiektywy, które mają się pojawić w przyszłym roku, ale z wyjątkiem stałoogniskowego 20 mm F1.7, nie można się raczej spodziewać żadnych propozycji dla bardziej wymagających fotografów. Co prawda z pomocą adaptera można wykorzystać istniejące już szkła systemu 4/3, ale w wielu przypadkach ich kompatybilność jest ograniczona. 23 polowy autofokus zadziała bowiem tylko z tymi, które funkcjonują w oparciu o technologię detekcji kontrastu.

 

Skano to bezpieczny, prosty i tani sposób na skanowanie zdjęć, slajdów i negatywów, a także retusz i renowację zniszczonych fotografii. Zamień swoje stare zdjęcia na pliki cyfrowe. Skano to najwyższa jakość, najniższe ceny i prawdziwa wolność wyboru.

 

Na tej liście mamy więc do wyboru 3 obiektywy Olympusa i 3 Leici - firmowane przez Panasonica:

 

- Zuiko 25 F2.8 “Pancake”
- Zuiko Digital ED 14-45mm F3.5-5.6
- Zuiko Digital ED 40-150mm F4-5.6
- Leica D Summilux 25mm F1.4 ASPH
- Leica D Vario-Elmar 14-50mm F3.8-5.6 ASPH. Mega OIS
- Leica D Vario-Elmar 14-150mm F3.5-5.6 ASPH. Mega OIS

 

Panasonic Lumix DMC-G1 wyposażony został w matrycę Live MOS o rozdzielczości 12,1-megapiksela, ruchomy ekran LCD o rozdzielczość 460 tys. punktów i przekątnej 3 cali. Do sprzedaży trafi w listopadzie - wtedy też poznamy zapewne jego cenę. Jego przedpremierowy model mieli już w rękach redaktorzy brytyjskiego Dpreview, tam tez można zobaczyć pełną specyfikację aparatu i dokładniej poznać jego możliwości.

Mikro Cztery Trzecie - kolejny system, czy coś więcej?

środa, sierpień 6th, 2008

System Cztery Trzecie zaproponowany przez Olympusa i Panasonica, nie był powodem rewolucji. Canon i Nikon nieprzerwanie prowadzą w wyścigu o konsumenta, oferując lustrzanki tworzone na bazie leciwych i sprawdzonych rozwiązań. Cokolwiek by o nich nie mówić - jedno jest pewne - są duże i ciężkie. Czy cokolwiek się zmieni wraz z wprowadzeniem zapowiedzianego właśnie systemu Mikro Cztery Trzecie?

 

 

Mikro Cztery Trzecie

 

Trend do miniaturyzacji sprzętu dla wymagających fotografów już się zaczął. Dowodem na to są takie nietypowe kompakty jak Sigma DP-1, modele Ricoha (GR/GX), czy niewielki LX3 od Panasonica. Mimo ponad przeciętnych osiągnięć w porównaniu do tego, co przyzwyczaiły dawać nam typowe kompakty, nadal nie są to modele, które pozwalają zastąpić średniej klasy lustrzankę.

 

Mikro Cztery Trzecie - schematKonstruktorzy firmy Olympus i Panasonic postanowili podejść do tematu w nieco bardziej zdecydowany sposób. Zaprezentowany system Mikro Cztery Trzecie (Micro Four Thirds), kilka rzeczy zmniejsza i jedną nawet usuwa. Z 50mm do 44mm zmniejszono średnicę uchwytu bagnetu, a o około 50% zmniejszona została odległość pomiędzy bagnetem a matrycą. Jako że w nowym systemie zrezygnowano całkowicie z lustra, w efekcie wielkość i waga aparatów wykorzystujących system Mikro 4/3 zostanie poważnie zredukowana.

 

Wartą uwagi informacją może być zapowiedź, że to nowe rozwiązanie będzie w pełni kompatybilne z obiektywami w obecnie wykorzystywanym systemem 4/3. Dodatkowo pojawić się mają nowe szkła, których niewątpliwą zaletą będą małe gabaryty i współpraca z matrycami o wymiarach takich samych jak w 4/3 (18 x 13.5 mm).

 

Czy system Mikro Cztery Trzecie zapowiada rewolucyjne zmiany? Na ten moment posiadamy chyba zbyt mało informacji by wyciągać takie wnioski. Na pewno jednak to dobry kierunek dla nas fotografujących. Kierunek, który powinien zmobilizować innych producentów do podjęcia bardziej radykalnych kroków przy konstruowaniu niewielkich, a jednocześnie zaawansowanych aparatów.

 

Aparat subiektywnie idealny - prezentacja

niedziela, lipiec 27th, 2008

Aparat który zaraz dokładniej poznacie nie jest ani cudem techniki, ani jakimś futurystycznym wymysłem. To coś co może powstać szybciej niż nam się wydaje. Możliwe też, że w podobnej formie już istnieje i czeka w laboratoryjnym sejfie jednego z producentów na ten odpowiedni moment. Jak to się ładnie mówi - moment decydujący.

 

Nie jest to projekt w stylu Adama Słodowego, który zwykł tworzyć coś z niczego. Nie będziemy więc używać pasków blach - które jak mówił prowadzący “Zrób to sam” - “można znaleźć na każdym podwórku…”. Konstrukcję oprę o gotowe podzespoły istniejących już aparatów. No może z małym wyjątkiem…

 

Aparat subiektywnie idealny - elementy

 

Parametry jakie ma posiąść aparat subiektywnie idealny opisałem już wcześniej, więc aby się nie powtarzać przejdę od razu do meritum.

 

Za wyjściowy model posłużył mi zaprezentowany zaledwie kilka dni temu Panasonic Lumix DMC-LX3. Ta premiera to milowy krok w rodzinie kompaktów. Na szczególną uwagę zasługuje szerokokątny i jasny obiektyw Leica DC Vario-Summicron o ogniskowych (ekwiwalent dla małego obrazka) 24-60 mm. Ten element jest z miejsca subiektywnie idealny i nie musimy go już ulepszać. LX3 ma też takie ważne elementy jak stopkę na zewnętrzną lampę błyskową , stabilizator obrazu i oczywiście umożliwia w pełni manualną obsługę z wykorzystaniem formatu RAW.

 

Czego zabrakło w nowym Lumixie, to wspomnianych ostatnio wrażliwych pikseli. To bardzo ważne i niestety upakowanie 10 milionów punktów na sensorze 1/1,63 cala nie daje idealnych rezultatów. Dlatego właśnie ten element zostaje usunięty, a w jego miejsce pojawia się czułość innego - nie mniej rewolucyjnego kompaktu - Sigmy DP-1.

 

Przy tradycyjnej matrycy piksele tworzą mozaikę i odpowiadają za przyjęcie tylko jednej z podstawowych barw, co jest powodem artefaktów, efektów halo i innych nieprzyjemności które dotykają nasze zdjęcia. Matryca Foveon X3, umieszczona w DP-1, odpowiada swoją wielkością tym znajdującym się w większości cyfrowych lustrzanek. Wszystkim którzy nie spotkali się jeszcze z tym rozwiązaniem, naprędce wyjaśnię, że rewolucyjność tego wynalazku polega na “zatopieniu” w krzemie trzech warstw fotodetektorów, z której każda wychwytuje inną z 3 podstawowych barw. Efekty są widoczne gołym okiem.

 

Aparat subiektywnie idealny - prezentacja

 

 Nie obejdzie się jednak bez użycia piłki i kleju. Sensor z DP-1 może zaoferować jedynie obrazy o wymiarach 2640 x 1760 pikseli. Nie wiele się zastanawiając wydobywam dwie takie matrycę i jedną z nich przycinam o 20%. Po sklejeniu pozostałego kawałka z tym nieruszonym otrzymuje coś zbliżonego do klatki filmu małoobrazkowego. Rozdzielczość około 8 milionów pikseli - o to chodziło!

 

Pozostaje jeszcze kwestia brandingu. Jak wiadomo marka budzi emocje. Jeśli jest mocna i wyrazista powoduje że z czymś się mocniej utożsamiamy. W efekcie zwiększa to nasze zadowolenie z danego produktu. Nie może być inaczej z aparatem subiektywnie idealnym.

 

Przy wyborze tego elementu kierowałem się ideą marketingu nostalgii. Lumix, Sigma, czy nawet Leica nie ma takiej siły jak pierwszy aparat jaki przyszło nam trzymać w rękach. Dla większości była to oczywiście Smena (CMEHA) 8M. Nazwa jest bez wątpienia subiektywnie idealna. “Smena” oznacza w wolnym tłumaczeniu “Młode pokolenie”. Symbol 8M to oczywiście nic innego jak liczba pikseli. Nie mam pojęcia jak to przewidziano w 1952 roku, ale wszystko się zgadza.

 

Po tych kilku - wcale nie wyszukanych - zabiegach uzyskaliśmy coś niebanalnego. Coś co jest jasne i szerokie, całkiem wrażliwe i w dodatku o wadze zbliżonej do niewielkiego obiektywu lustrzanki. Oprócz tego ma w sobie element nostalgii i już samo patrzenie na ten produkt może spowodować obiektywne zadowolenie.

 

Aparat subiektywnie idealny - Smena 8M z matrycą 2xFX3 na bazie konstrukcji Leica-Panasonic

 

Wiem, że trochę rozczaruję na koniec, ale nie mogę niestety zaprezentować przykładowych zdjęć. Małym felerem tej konstrukcji okazało się zmniejszenie miejsca na kartę pamięci kosztem powiększonej matrycy (2x X3).  Z pomocą przyjdzie zapewne bezprzewodowa komunikacja i po zainstalowaniu nadajnika Wi-Fi ten problem zniknie. Na ten moment nie mogę się jednak zdecydować z jakiego aparatu mógłbym taki nadajnik zapożyczyć.

 

Niezależnie do tego, jeśli macie jakieś propozycję, które uczyniłyby z tego subiektywnie idealnego aparatu, aparat absolutnie idealny - proszę się nie krępować i przedstawiać własne sugestie. Pamiętajcie jednak, aby kierować się zdrowym rozsądkiem i żeby sugerowane podzespoły “można było znaleźć na każdym podwórku…”.