Archive for the ‘Felietony i Wywiady’ Category

Obróbka zdjęć i granice manipulacji

poniedziałek, czerwiec 16th, 2008

Praktycznie każde zdjęcie jakie widzimy w prasie, lub innych publikacjach wysokonakładowych, przeszło komputerową obróbkę. Retusz fotografii może być delikatny i polegać na zmianie tak podstawowych parametrów jak jasność, kontrast, czy kadr. Jednak nierzadko przybiera dużo bardziej drastyczną formę, zacierając granice między fotografią a grafiką komputerową.

 

W najnowszym numerze internetowego magazynu F-Stop zaprezentowana została sylwetka fotografa Chada Ressa. Część artykułu poświęcona jest reklamowemu zdjęciu, a właściwie dwóm połączonych w jeden obraz ukazujący dalmatyńczyka w otoczeniu dzikiej przyrody Kalifornii. Nie było by w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt jak wiele pracy kosztowało stworzenie tego jednego, na pozór nieskomplikowanego ujęcia. Po znalezieniu odpowiedniego miejsca, wykonane zostało zdjęcie krajobrazu. Następnie w studyjnych warunkach, przy użyciu dwunastu lamp, uwieczniony został dorodny psiak. W ostatniej fazie połączono obydwa ujęcia by uzyskać możliwie realistyczny efekt.

 

f-stop

F-Stop / Foto: Chad Ress/ Diagram: Gil Andrei Fontimayor

 

W tym samym magazynie, jakiś czas temu zaprezentowano obraz, na które składa się 57 innych fotografii. Czy to co powstało po wielogodzinnej pracy z komputerem nadal można nazwać zdjęciem? Na ile mamy do czynienia z fotografią, a na ile z grafiką, czy jak ktoś woli - kolażem? Jak daleko można się posunąć w obróbce fotografii by nadal fotografią pozostała? Taka granica jest zapewne trudna do nakreślenia i staje się coraz bardziej płynna wraz z rozwojem technik przetwarzania obrazu.

 

Obydwa powyższe przykłady pokazują profesjonalne prowadzenie projektu - począwszy od fazy koncepcyjnej, aż po jego finalizację. Z punktu widzenia odbiorcy - nieświadomego przeprowadzonych zabiegów - to po prostu profesjonalne fotografie. W moim odczuciu to udane zabiegi, które wykorzystują technikę dla potrzeb kreacji. Nie razi mnie osobiście nawet daleko posunięta manipulacja, dopóki jest niezauważalna i stosunkowo naturalna. Nie można tak niestety powiedzieć o pokaźnej liczbie przykładów ze strony Photoshop Disasters, gdzie jak widać najprostsze zabiegi mogą unicestwić nawet najlepiej wykonane zdjęcie.

 

 

Fotografia ślubna a psucie rynku

piątek, czerwiec 6th, 2008

Fotografia ślubna przeżywa w ostatnim okresie swoisty renesans. W 2007 roku na ślubnym kobiercu stanęło około 250 000 par.  W tym roku również można oczekiwać liczby przekraczającej magiczne ćwierć miliona zawartych związków małżeńskich. Na początku 2000 roku liczby te były mniejsze i to o prawie 100 tysięcy, a podobne do obecnych wyników odnotowywano ostatnio jeszcze za czasów komunistycznych.

 

Na taki stan rzeczy ma wpływ kilka czynników, z których prawdopodobnie najistotniejszym jest wchodzenie w wiek produkcyjny wyżu demograficznego z początków lat 80. Jak zatem trwająca od prawie 3 lat ślubna eksplozja, wpływa na rynek fotografii ślubnej? Tanieje sprzęt, popularyzacja fotografii za sprawą jej digitalizacji nabrała rozpędu. Wraz ze wzrostem ślubów i wesel, wzrosła liczba chętnych by popstrykać, a przy okazji coś zarobić i dobrze zjeść w ciągu wolnego weekendu. Nierzadko stawki nowicjuszy są rażąco niskie, co skutecznie burzy krew innych co już na niejednym weselu się bawili.

 

zdjecie_slubne01

 

Nie będę ukrywał, ze do poruszenia tego tematu zainspirował mnie wątek z pewnego fotograficznego forum. Jest to apel do fotografów ślubnych wystosowany przez użytkownika STYX - oto jego fragment:

 

“Chłopaki Dziewczyny nie róbcie obsługi ślubów wesel za psie pieniądze.
Ceńcie swoje umiejętności, swój czas, amortyzacje swego sprzętu i swoje

zdrowie. Idzie przez kraj nowa fala zawierania małżeństw i tak się pewnie

utrzyma ze 2-3 lata. Ja wiem, że jest wolny rynek i każdy robi co chce,

ale na Boga nie obsługujcie imprez za 300 zl !!!…”

 

Był postulat i szybko znalazło się wiele osób które poparło jego treść. Wątek ciągnie się już od prawie 8 miesięcy i dość trudno w gąszczu setek postów odnaleźć takie, które prezentowałyby opozycyjny sposób postrzegania tego tematu. Na szczęście na forum znalazł się taki użytkownik jak Tea i w dosadny sposób skomentował powyższy postulat.

 

“Bardzo gorąco pragnę podziękować autorowi tego wielce pouczającego

wątku za to, że mogłem przypomnieć sobie takie terminy jak SYNDYKALIZM,

KORPORACJONIZM a nade wszystko SOCJALIZM z jedną z jego przewodnich

myśli dotyczących polityki gospodarczej, zwiększającej równość ekonomiczną

kosztem wolności gospodarczej. Dzięki Wam drodzy Towarzysze Forumowicze jak

żywa stanęła przed moimi oczami wizja związku zawodowego, albo nawet partii

politycznej na której czele stanie chwilowo wolny Jądruś L. który potrafi wywalczyć

nie tylko minimalne ceny skupu żywca wieprzowego, pszenicy, ale także

minimalne ceny usług fotograficznych, a w Unii Europejskiej zwiększy kwoty

klapnięć migawką przypadające na jednego fotografującego.[…]”

 

Dyskusja ma dużo więcej wątków (część jest warta poznania) i nie chodzi oczywiście o to, by je tu wszystkie przytaczać. Dwa powyższe cytaty autorstwa STYX i Tea, oddają dość dobrze zagadnienie z jakim mamy do czynienia. Po jednej stornie znajduje się obóz fotografów nieprzychylnie patrzących na kolegów po fachu, którzy oferują swoje usługi za “psie pieniądze”. Po drugiej stronie mamy nieliczną w sumie grupę osób, którzy nie widzą sensu lub powodu by nawoływać kogokolwiek do fotografowania za co najmniej taką a nie inną kwotę.

 

Kto ma zatem racje? Jak to się ładnie mówi - klient ma zawsze rację. Jeśli młoda para zechce wydać na swoją ślubną sesję, czy reportaż całe 400zł, to zapewniam że znajdzie się właściciel aparatu, który się tego podejmie. Nie pomogą postulaty, ani okrzyki o psuciu rynku. Rynek bowiem psują chore mechanizmy i ograniczenia, a nie różnorodność cen i usług. Sprawny rynek to rynek wolny, co udowodnił już nie jeden ekonom noblista i co niestety ciężko przychodzi pojąć wielu “foto-przedsiębiorcom”.

 

 

zdjecie_slubne02

foto: Simon Shaw (CC)

 

Co zatem zrobić gdy w naszym niewielkim miasteczku dwóch konkurujących z nami fotografów oddaje swoją artystyczną duszę za “marne grosze”? Można zrobić dwie rzeczy - albo poszukać nowego zajęcia, albo postarać się aby nasze usługi były dla potencjalnych klientów tyle warte na ile sami je wyceniamy. Trudno określić jak dużą grupę tworzą ślubni fotografowie w naszym kraju, ale można spokojnie założyć że są to dziesiątki tysięcy osób. Kiedy chcielibyśmy zrobić listę tych którzy potrafią się zaprezentować i stworzyć przynajmniej zalążek tego co nazywamy marketingiem, okaże się niestety, że wcale nie jest to takie proste.

 

Skano to bezpieczny, prosty i tani sposób na skanowanie zdjęć, slajdów i negatywów, a także retusz i renowację zniszczonych fotografii. Zamień swoje stare zdjęcia na pliki cyfrowe. Skano to najwyższa jakość, najniższe ceny i prawdziwa wolność wyboru.

 

Całkiem niedawno przygotowywałem tekst “Fotograf w sieci - blogowanie częścią fotograficznej działalności” w którym chciałem umieścić przykład polskiego fotografa, który efektywnie wykorzystuje internetowe narzędzia do promocji i budowania swojego wizerunki i marki. Nie znalazłem tego co chciałem, ale kilka dni potem przypadkowo natrafiłem na stronę Magia Fotografii. Znajdziecie tu dokładnie to o co mi chodziło. Dopracowane zdjęcia, estetycznie “oprawione”, oraz osobisty blog, wzbogacony nawet o tak mądrą rzecz jak film z sesji zdjęciowej. Właściciel strony - Paweł Czernik - nie narzeka na ilość zleceń, co dosadnie ukazuje ilość zarezerwowanych terminów.

 

Nie pytałem ile kosztuje sesja ślubna u Pawła, ale nikt chyba nie spodziewa się po takim poziomie prac kwoty równej przysłowiowemu funtowi kłaków. W gąszczu fotografujących znaleźć można fotografów z powołaniem i klasą, tak samo gdzieś tam istnieją klienci, którzy bez wahania zechcą zapłacić odpowiednią sumę za zdjęcia wykonane właśnie przez tych fotografów.

 

Cena jest tylko jednym z czynników, który wpływa na popyt. Zastanówcie się ile razy płaciliście, nawet kilka razy więcej niż musieliście, za jakąś usługę lub towar “tylko dlatego” że było to markowe, miało styl, albo jakąś oryginalną cechę. Jeśli taka jest właśnie Wasza fotografia i potraficie to odpowiednio zaprezentować, to z pośród tych 250 tysięcy par, znajda się takie, które pozwolą Wam efektywnie działać na tym “popsutym rynku”.

 

Przepis na fotoreportaż

sobota, luty 2nd, 2008

Janusz Dymidziuk opublikował na łamach serwisu Wiadomości24 artykuł, będący dobrym przewodnikiem dla fotoreporterów.

 

?Przepis na dobrą realizację fotoreportażu istnieje i wcale nie jest żadną sztuką, takie opowiadanie fotograficzne zrobić. O jednym tylko trzeba pamiętać - aparat musi być z plecaka wyjmowany kilka razy, a jeszcze lepiej, żeby podczas wyprawy znajdował się cały czas w zasięgu ręki. A cała (i główna) sztuka opowiadania obiektywem zawiera się w sloganie: od ogółu do szczegółu i - koniecznie - całe mnóstwo przebitek.? [czytaj dalej]

Fotograf neidzielny o palecie tonalnej

poniedziałek, styczeń 21st, 2008

Fotopolis opublikował najnowszy felieton Mika Johnstona, poświęcony  tonalności w fotografii, oraz pracom Henrego Wessela.

 

?W fotografii czarno-białej określenia ?ton?, ?tonacja? czy ?tonalność? oznaczają czerń, biel i wszystkie odcienie szarości pomiędzy. Ale jest w nich jednocześnie coś magicznego. Różne wartości tonalne pięknie opisują płaszczyzny, to na pewno, lecz zwykłe zestawienie szarości potrafi też przekazać wiele emocji.? [czytaj cały artykuł]

Jak robić zdjęcia sportowe

sobota, styczeń 12th, 2008

W dziale ?Czytelnia? serwisu Obiektywni.pl, pojawił się nowy artykuł przybliżający charakterystykę fotografii sportowej.

?Trzeba pamiętać, że sport można pokazać na wiele sposobów, a zdjęcia reporterskie są jedynie jednym z nich. Od czego trzeba zacząć? Z doświadczenia wiem, że niezbędne jest zapoznanie się - chociaż pobieżne - z zasadami i przepisami danej dyscypliny. Podstawowa znajomość tematu pozwoli dobrać miejsca, z których można robić bardziej atrakcyjne zdjęcia, jak również do przewidzenia różnych możliwych sytuacji jakie zastaniemy na zawodach, a które mogą nam uatrakcyjnić zdjęcia.? [czytaj dalej]

Nowy numer Underwater Photography

środa, styczeń 9th, 2008

Ukazał się 40 numer, wydawanego w wersji elektronicznej, magazynu Underwater Photography. Publikacja w całości poświęcona jest fotografii podwodnej i zawiera zarówno zdjęcia, jak i artykuły związane z tą tematyką.

 

Aby pobrać magazyn w wersji PDF wymagane jest wczesniejsze wypełnienie odpowiedniego formularza. Oprócz najnowszego numeru, można przeglądnąć również archiwalne egzemplarze z ostatnich 7 lat.

Ciężki los fotoreportera

wtorek, styczeń 8th, 2008

Zdarzają się sytuacje w których materiał zdjęciowy zostaje bezpowrotnie stracony. Właśnie taka sytuacja przydarzyła się Adamowi Piskule z Wiadomości24.pl

 

?Fotografuję, zgodnie z prawem, grupę - nie konkretne osoby. Czekam do końca kontrdemonstracji i, możliwie dyskretnie, kieruję się w stronę zaparkowanego niedaleko samochodu. Nie udaje mi się jednak zająć miejsca za kierownicą.?

[pełny tekst]

 

2007 rok - ponad 100 zabitych dziennikarzy

niedziela, styczeń 6th, 2008

Anna Cymer porusza w swoim artykule, temat wzrastającej liczby reporterów i fotoreporterów, którzy stracili życie podczas wykonywania swojej pracy.

?Okołonoworoczne podsumowania obejmują czasem także statystyki mało optymistyczne, smutne i dramatyczne. Rok 2007 był najbardziej krwawym od wielu lat ? w ciągu tych 12 miesięcy zginęło znacznie więcej dziennikarzy (piszących, fotografujących, filmujących) niż w poprzednich latach??

[via swiatobrazu.pl]

Sexy Fotograf

sobota, styczeń 5th, 2008

Marcin Szymczak objaśnia na swoim blogu, jakie kroki należy przedsięwziąć, aby zostać? sexy fotografem.

?Każdy chce być bardziej sexy. Tylko że w fotografii, by być sexy nie wystarczy mieć najnowszą cyfrową lustrzankę, ba, nie pomaga nawet modny fryz i najnowszy iPod! Trzeba robić zdjęcia?? [Czytaj dalej]

Rodzinne albumy w galerii narodowej

piątek, grudzień 21st, 2007

?Co sprawiło, że jedna z najbardziej prestiżowych galerii sztuki na świecie postanowiła zrobić wystawę 234 amatorskich zdjęć zrobionych przez zwykłych Amerykanów w ciągu 90 lat??

Gazeta Wyborcza opublikowała tekst Kingi Kenig poświęcony wyjątkowej wystawie  - ?The History of American Snapshot? - która rozpocznie się 31 grudnia w Narodowej Galerii Sztuki w Waszyngtonie.