Author Archive

od A130 do A1000 - 10 nowych lustrzanek Sony Alpha

czwartek, lipiec 30th, 2009

Jeśli chodzi o rynek bardziej ambitnej fotografii to Sony nadal pozostaje w pewnych kwestiach w tyle.  Jest owszem “full frame” w zacnym body A900, ale gdzie jest możliwość nagrywania video? - pytają byli miłośnicy Minolty.

 

Ktoś gdzieś usłyszał, ktoś inny poprawił, a jeszcze ktoś inny doszukał się przecieków i tym samym powstała lista 10 lustrzanek Sony jakie pojawią się na rynku - z dużym prawdopodobieństwem - w ciągu najbliższych 2 lat.

sony A500

Niepodważalny dowód na to, że Sony A500 będzie wyposażone w funkcję video.

 

Poniższą listę należy zostawić bez specjalnego komentarza, ale biorąc pod uwagę fakt, że Sony poważnie zabrał się za segment półprofesjonalnej fotografii i bardzo ambitnie podchodzi do zgarnięcia do swojej stajni części profesjonalistów, to takie zestawienie może być bardzo realne. Niewątpliwie najciekawszym jej elementem są trzy modele z matrycą pełnoklatkową. Jeden podobny do obecnej na rynku 900, drugi stworzony z myślą o zrobieniu wielkiego “wow” wśród najbardziej wymagających oraz trzeci, którego największym atutem ma być nie tylko profesjonalne parametry, ale też stosunkowo niska cena.

 

10 lustrzanek Sony, które przypuszczalnie do 2011 roku pojawią się w ofercie:

  • A130 z  możliwością rejestrowania filmów HD, brak wizjera, 14 MP - premiera 2010
  • A260 z możliwością rejestrowania filmów HD, 14 MP, premiera 2010
  • A360 z możliwością rejestrowania filmów HD, 14 MP, premiera 2010
  • A400 z możliwością rejestrowania filmów HD, 18 MP, premiera 2010
  • A500 z możliwością rejestrowania filmów HD, 14 MP, premiera 2009
  • A550 z możliwością rejestrowania filmów HD, 17 MP, premiera 2009
  • A730 z możliwością rejestrowania filmów HD, 17 MP, premiera 2010
  • A800 z możliwością rejestrowania filmów HD, 24 MP, premiera 2010
  • A930 z możliwością rejestrowania filmów HD, 30 MP, premiera 2011
  • A1000 z możliwością rejestrowania filmów HD, 30 MP, premiera 2011

Zdjęcia dzieci, które śpią bardzo mocno

niedziela, czerwiec 21st, 2009

W USA i Wielkiej Brytanii działa fundacja o nazwie Now I Lay Me Down To Sleep. Jej misja skupia się na umożliwieniu rodzicom wykonania profesjonalnej sesji zdjęciowej swoich niedawno narodzonych dzieci. Powstała już grupa fotografów wolontariuszy, którzy przybywają nawet w kilka godzin po otrzymaniu zgłoszenia. W tym projekcie czas jest wyjątkowo ważny, bo fotografowane noworodki urodziły się martwe, lub zmarły zaraz po porodzie.

 

fotografia pozegnalna

 

Zdjęcia wykonywane przez zawodowych fotografów i często oprócz noworodka, znaleźć na nich można rodziców i starsze rodzeństwo. Fotografie są stonowane, delikatne i patrząc na nie, trudno dojrzeć tragedię jaka im towarzyszy. Jest to zresztą jeden z najważniejszych elementów projektu, w którym za cel obrano sobie możliwie naturalne i estetyczne uwiecznienie “małych aniołków”.

 

fotografia pozegnalna

 

Podobna inicjatywa, może zaistnieć w Polsce. Stowarzyszenie Rodziców po Poronieniu stara się zaadaptować projekt Now I Lay Me Down To Sleep. Trwają rozmowy z lekarzami, szpitalami i poszukiwnai są fotografowie, którzy byliby gotowi wesprzeć akcję pożegnalnych fotografii.

 

Temat jest wyjątkowo delikatny i może budzić kontrowersje. Z drugiej strony, powstał niewątpliwie z potrzeby, której nie można chyba w żaden sposób kwestionować.

Siła kobiecych spojrzeń

sobota, styczeń 10th, 2009

Ogłoszenie brzmiało mniej więcej tak: “Poszukuję asystentki do pracy w studio przy sesjach zdjęciowych. Mile widziane doświadczenie w fotografii” Następnego dnia zjawiłem się pod podanym adresem. Cicho liczyłem na to, że ważniejsze będzie jednak doświadczenie i zapał, aniżeli moja płeć.

 

pani fotograf

 foto: A.Lucis

 

Było to ponad dziesięć lat temu, a przyjmujący mnie fotograf pokrótce wytłumaczył mi dlaczego to asystentka jest lepsza od asystenta. Kobieta widzi więcej, ma z natury lepszy dar do tworzenia kompozycji i zestawiania kolorów - powiedział pewnym głosem Pan Fotograf.

 

katarzyna widmanska

 Katarzynę Widmańską nominowałbym za malarskość jaką wnosi w swoje zdjęcia

 

magda lipejko

Piękny balans między formą i treścią w wykonaniu Magdy Lipiejko

 

Jak się można domyśleć, pracy jako asystentka nie dostałem, ale od tamtej pory wręcz odruchowo próbuję znaleźć ten pierwiastek kobiecego spojrzenia w fotografii tworzonej przez “panie fotografki”. Niejednokrotnie zanim zobaczę kto jest autorem zdjęcia, próbuje odgadnąć płeć twórcy. Dużo łatwiej o trafność kiedy są to zdjęcia przedstawiające ludzi. Znacznie trudniej w przypadku zdjęć makro i abstrakcji. Chociaż nie wykluczam, że jest to tylko moje osobiste odczucie. Możliwe również, że takie zgadywanie jest osobistą dewiacją, ale to już przemilczmy.

 

joanna kustra

Nominacja w kategorii “naturalność i czystość” dla Joanny Kustry

 

Anna Pyaa

Anna “Pyaa” Józefowicz jak mało kto potrafi oddać relacje między ludźmi

 

Kobiet fotografujących nie brakuje. Mam taką prywatną kolekcję portfolio kilkunastu pań i wybraną część właśnie międzyczasie prezentuję. Możecie podać swoje inne ulubione typy, a dzięki temu na 8 marca będziemy mogli opublikować Krajową Listę Kobiet Dobrze Fotografujących.

 

Izabela Zdziebko

Izabela Zdziebko nominowana w kategorii “piękno światła zastanego”

 

Zasady są proste - propozycje dodane w postaci komentarza pod tym postem, powinny spełniać następujące trzy warunki: Prowadzić koniecznie do strony z dobrą fotografią. Fotografem musi być kobieta. Autorka powinna być polskiego pochodzenia.

Z niecierpliwością czekam na Wasze propozycje.

Picasa z tłumaczeniem i dodatkową opcją udostępniania

sobota, grudzień 6th, 2008

Jak wiadomo, fotografia jest medium uniwersalnym. Niezależnie skąd pochodzimy i jakim językiem się posługujemy, obraz nie potrzebuje tłumaczy. Inaczej jest z opiniami jakie sobie wystawiamy pod naszymi zdjęciami.

 

picasa-web-translate

Zmienia to Picasa Web Albums gdzie komentarze zostały wsparte translatorem Google. Od tej chwili nie ma znaczenia w jakim języku skomentujemy zdjęcie, podobnie jak to w jakim języku pozostawi ślad gość odwiedzający nasz album.

 

Oczywiście nie ma co liczyć na nienaganną polszczyznę w komentarzach obcokrajowców, ale ewentualne błędy nie przeszkodzą nam w rozszyfrowaniu tego jakie ważenia odniósł Niemiec, Francuz i Kanadyjczyk po oglądnięciu naszych zdjęć.

 

To nie jedyna zmiana jaką zespół GooglePhotos wprowadził w ostatnich dniach. Zmieniono również zarządzanie tagami a jedną z wartościowszych jest dodanie dodatkowej opcji zabezpieczającej nasze albumy. Dotychczas do dyspozycji mieliśmy wybór między opcją “Public” oraz “Unlisted”.

 

picasa sign-in-required

 

Nowość polegana dodaniu “sign-in-required”, które umożliwia udostępnienie albumu jedynie wybranej osobie. Zmiana ta powinna pojawić się również w desktopowej wersji Picasy wraz z następną aktualizacją.

10 darmowych narzędzi do edycji i obróbki zdjęć w internecie

sobota, listopad 29th, 2008

Edycja zdjęć za pomocą aplikacji internetowych staje się coraz wygodniejsza. Szybsze łącza internetowe i polepszająca się wydajność oprogramowania pozwala traktować te rozwiązania coraz poważniej. Przed Wami lista edytorów online. Są wśród nich bardzo proste aplikacje, oraz te bardziej rozbudowane. Wszystkie pozwalają na edycję zdjęć z dowolnego komputera podłączonego do internetu.

 

fotograficzne edytory online

 

Czym są graficzne edytory online? To w uproszczeniu programy, które nie wymagają pobierania i instalowania dodatkowego oprogramowania na komputerze. Takie aplikacje pozwalają na wykonanie wielu operacji, które do niedawna były zarezerwowane jedynie dla ich desktopowych odpowiedników. Edycja zdjęć odbywa się zatem w internecie, po wcześniejszym załadowaniu wybranego pliku z komputera lub zaimportowaniu z innego miejsca w sieci. Końcowy efekt naszych edycji możemy ściągnąć na dysk i cieszyć się zmienionym zdjęciem.

 

Skano to bezpieczny, prosty i tani sposób na skanowanie zdjęć, slajdów i negatywów, a także retusz i renowację zniszczonych fotografii. Zamień swoje stare zdjęcia na pliki cyfrowe. Skano to najwyższa jakość, najniższe ceny i prawdziwa wolność wyboru.

 

Poniższa lista pozwoli Wam wybrać najbardziej odpowiednie rozwiązanie dla Waszych potrzeb. Wszystkie wymienione edytory są darmowe, lecz część z nich posiada dodatkowe płatne wersje, dające jeszcze więcej możliwości.

 

1. Snipshot
Jeden z najstarszych edytorów, którego można polubić przede wszystkim za szybkość działania. Wersja podstawowa oferuje jedynie podstawowe narzędzia edycyjne. Płatna wersja ($9/miesiąc) pozwala na edycję plików RAW i zastosowanie serii dodatkowych efektów.

 

snipshot

 

2. Pixenate

Nieco  mniej wygodny w użyciu aniżeli Snipshot, ale za to z większą ilością funkcji. Dzięki Pixenate możemy usunąć ze zdjęć czerwone oczy, wybielić zęby, lub wypełnić światłem niedoświetlone partie obrazu. Gotowe zdjęcie możemy nie tylko zachować na zdjęciu, ale też wysłać bezpośrednio do serwisu Flickr.

 

pixenate

 

3. Picnik

Jeden z najbardziej zaawansowanych edytorów w tym zestawieniu. Mnogość funkcji i bogactwo efektów pozwalają na dużą kontrolę przy obróbce zdjęcia. Kosztująca 25 dolarów roczna wersja “Premium” daje jeszcze więcej możliwości, łącznie z wykorzystaniem krzywych i zapisem historii zmian wszystkich obrobionych fotografii.

 

picnik

 

4. Photoshop Express

Internetowy kuzyn Photoshopa. Posiada wszystkie podstawowe funkcje jakie są niezbędne by poprawić nieidealne zdjęcie. Przejrzysty interfejs i rozbudowana część albumowa czynią Photoshop Express przyjaznym i łatwym w obsłudze narzędziem.

 

express

 

5. Picture2Life 

Dużo gotowych efektów jednak ich użycie jest dalekie od intuicyjnego. PIcture2Life działa sprawnie, ale nie wyróżnia się niczym na tle konkurencji. Można go jedynie polecić tym wszystkim, którym zależy na możliwie dużej ilości efektów bez konieczności ich korygowania.

 

picture2life

 

6. Preloadr

Stworzony z myślą o użytkownikach konta Flickr. Po zalogowaniu się, bez potrzeby importu plików widzimy wszystkie zdjęcia z flickrowego konta. Edytor wygląda na pierwszy rzut oka dość ascetycznie, ale jego możliwości są całkiem rozbudowane. Preloadr pozwala na podgląd histogramu, pracę na warstwach, oraz stosowanie szeregu filtrów.

 

preloadr

 

7. Splashup

Rozbudowany i stworzony nie tylko z myślą o obróbce zdjęć. Szereg narzędzi pozwala m.in na dowolne wycinanie obiektów, użycie definiowanych pędzli, tworzenie gradientu, oraz pracę na warstwach. Splashup zintegrowany jest również z takimi serwisami jak Picasa, Flickr, czy Facebook.

 

splashup

 

8. Pixer

Prosty i przejrzysty - tak w dwóch słowach można określić Pixera. Kilka niewyszukanych efektów, możliwość kadrowania, skalowania,  zmiany jasności, kontrastu  i zapisania wyjściowego pliku w formatach jpg, gif, png, oraz bmp.

 

pixer.us

 

9. FotoFlexer

Edytor z wyższej półki. Pozwala na kilka zabiegów, których na próżno szukać w innych wspomnianych na tej liście. Jednym z ciekawszych jest możliwość skalowania obrazu gdzie dokładnie możemy określić, które partie mają zostać zachowane, a na których nam nie zależy i mogą zostać usunięte. FotoFlexer pozwala również na edycję selektywną i pracę na warstwach.

fotoflexer

 

10. Phoenix

Jedna z niezależnych aplikacji z platformy Aviary. Jest jej dużo bliżej do tradycyjnego Photoshopa, aniżeli kuzynowi Expressowi. Możliwości edycyjne nie powinny nikogo ograniczyć w twórczym pędzie, a efekty pracy można zapisać w specjalnie stworzonym formacie egg, który zachowuje warstwy i użyte efekty.

 

phoenix

 
Więcej informacji o platformie Aviary znajdziesz na moim blogu. Znajdują się tam również szersze opisy aplikacji FotoFlexer, oraz Picnik.

Skano to bezpieczny, prosty i tani sposób na skanowanie zdjęć, slajdów i negatywów, a także retusz i renowację zniszczonych fotografii. Zamień swoje stare zdjęcia na pliki cyfrowe. Skano to najwyższa jakość, najniższe ceny i prawdziwa wolność wyboru.

Ponad 500 pozycji modelek i modeli

piątek, listopad 14th, 2008

Porządkując dysk znalazłem prawdziwą perełkę. To kilkunastostronicowy, obrazkowy dokument, przedstawiający bardziej i mniej wyszukane pozy dla pań. panów i par. Nie wiem kto to zrobił, nie wiem jak można to wykorzystać w sensowny sposób, ale nie mogłem się powstrzymać by to opublikować.

 

Skano to bezpieczny, prosty i tani sposób na skanowanie zdjęć, slajdów i negatywów, a także retusz i renowację zniszczonych fotografii. Zamień swoje stare zdjęcia na pliki cyfrowe. Skano to najwyższa jakość, najniższe ceny i prawdziwa wolność wyboru.

 

Fotografowie mody, fotografowie ślubni i studyjni… czerpcie inspiracje (4MB) i nie przyznawajcie się, że taka publikacja istnieje :-)

 

 

pozy modeli pozowanie

 

Pixelpipe - masowe wysyłanie zdjęć w wiele miejsc

poniedziałek, wrzesień 29th, 2008

Pixelpipe to jeden z tych “wynalazków”, który ułatwia życie. W tym przypadku wszystkim tym, którzy posiadają kilka kont w różnych serwisach związanych ze zdjęciami i filmami video. Wykorzystując Pixelpipe, strumienie pikseli można wysyłać na wiele sposobów i jednocześnie masowo - do ponad 40 miejsc.

 

pixelpipe_pipes

 

Jak to działa? Po zalogowaniu w Pixelpipe, dostajemy do wyboru kilkadziesiąt serwisów jakie możemy symultanicznie jednocześnie obsługiwać w obrębie naszego konta. Znajdziemy tam dobrze znane platformy jak Flickr, czy Youtube, ale też mniej powszechne w Polsce, jak Pikeo, Kyte czy firmowany przez Nokię Ovi. Dodatkowym atutem Pixelpipe jest możliwość podłączenia kilku największych platform blogowych jak Wordpress czy Blogger.

 

Użytkownicy Windows mają do wyboru kilka sposobów na wysyłanie plików. Oprócz dedykowanej aplikacji, można zainstalować  przycisk w programie Picasa, lub dodatek Fotofox.  Twórcy narzędzia nie zapomnieli o użytkownikach platformy OS X, oraz Linux, którzy mogą wybrać spośród kilku aplikacji lub wtyczek. Dodawanie zdjęć i innych plików, może też się odbywać z poziomu telefonu komórkowego, z iPhone włącznie. Alternatywą na wszelkie niedogodności sprzętowe będzie wysłanie zdjęcia (również w postaci MMS) na przydzielony indywidualnie do naszego konta adres e-mail.

 

pixelpipe_iphone
Pixelpipe w iPhone

 

W prostym panelu nadajemy każdemu z podłączonych serwisów odpowiednie ustawienia i od tego momentu wysłanie zdjęć staje się wyjątkowo sprawne. Pixelpipe rozpoznaje tagi-klucze wysyłanego zdjęcia, (możemy sobie je nadać według własnego uznania) tym samym wystarczy jako tagi podać @picasa, @ftp, albo @wp, by zdjęcie powędrowało jednocześnie do serwisu Flickr, na dowolne konto FTP, oraz wprost na naszego “wordpressowego” bloga.

 

Oto lista serwisów jakie obsługiwane są przez “Pikselową rurę”

 

oraz obsługiwane platformy blogowe i mikroblogowe:
Blogger
- LiveJournal - Tumblr - TypePad - Metaweblog - WordPress

Henri Samsung-Bresson

sobota, wrzesień 20th, 2008

Aparat w komórce to powód do żartów dla wielu prawdziwych fotografów. Takie zdjęcia z komórki są nieostre, zaszumione i generalnie nadają się do niczego. Fotografowanie komórką jest niepoważne, a przecież nikt nie chce być uważany za fotografa mało poważnego.

 

komórka

foto: Aleksander Lucis

 

Firma Samsung wie gdzie leży owa powaga w fotografii i dlatego najnowszy model kamerofonu będzie się zwał Bresson. Nie będzie co prawda stylizowany na pierwszą Leicę mistrza, ale będzie miał za to: 8 megapikseli, mechaniczną migawkę, stabilizację obrazu, funkcję geotagowania, oraz detekcję twarzy, mrugającego oka i uśmiechu. Dotykowy ekran pozwoli muśnięciem palca wybrać opcję zdjęć czarno-białych, a wśród ustawień znajdziemy też sceny Night shot, oraz Against light.

 

Co z jakością zdjęć? Dokładnych parametrów Samsunga Bresson m8800 jeszcze nie podano. Można się tylko domyślać, że jego fotograficzne możliwości będą nie gorsze od oferowanych przez model i8510 (znanego również jako INNOV8). Kiedy popatrzymy na zdjęcia testowe wykonane INNOV8, oraz Canonem IXUS 70 (ten drugi to nie telefon), możemy zostać poważnie zaskoczeni. Co więcej - możemy się nawet pomylić, które jest zrobione telefonem, a które pochodzi z kompaktowej cyfrówki. Poniższe przykłady to fragmenty obrazów w 100% powiększeniu.

 

      ixus 70       samsung i8510

kompakt Canon Ixus 70 (7.1 Mp)  vs. kamerofon Samsung i8510 INNOV8 (8 Mp)
kliknij aby powiększyć

 

Pozostawię Wam ewentualne wyciągnięcie wniosków, polecając jednocześnie przeglądnięcie większej ilości zdjęć testowych. Nie zdziwcie się, jeśli niedługo pojawi się sentymentalny kamerofon dla miłośników obrazów ruchomych. Bardzo możliwe, że będzie się nazywał Spielberg-Ericsson, Motorola Scorsese, albo Nokia Lumi?re.

 

Edycja 7.10.08
Dział marketingu Samsuna, prawdopodobnie po przeczytaniu tej notki, zrezygnował z nazwania modelu M8800 nazwiskiem mistrza. Kamerofon oficjalnie został mianowany bardziej przyziemną i bezduszną nazwą - Pixon.

Aparat subiektywnie idealny - prezentacja

niedziela, lipiec 27th, 2008

Aparat który zaraz dokładniej poznacie nie jest ani cudem techniki, ani jakimś futurystycznym wymysłem. To coś co może powstać szybciej niż nam się wydaje. Możliwe też, że w podobnej formie już istnieje i czeka w laboratoryjnym sejfie jednego z producentów na ten odpowiedni moment. Jak to się ładnie mówi - moment decydujący.

 

Nie jest to projekt w stylu Adama Słodowego, który zwykł tworzyć coś z niczego. Nie będziemy więc używać pasków blach - które jak mówił prowadzący “Zrób to sam” - “można znaleźć na każdym podwórku…”. Konstrukcję oprę o gotowe podzespoły istniejących już aparatów. No może z małym wyjątkiem…

 

Aparat subiektywnie idealny - elementy

 

Parametry jakie ma posiąść aparat subiektywnie idealny opisałem już wcześniej, więc aby się nie powtarzać przejdę od razu do meritum.

 

Za wyjściowy model posłużył mi zaprezentowany zaledwie kilka dni temu Panasonic Lumix DMC-LX3. Ta premiera to milowy krok w rodzinie kompaktów. Na szczególną uwagę zasługuje szerokokątny i jasny obiektyw Leica DC Vario-Summicron o ogniskowych (ekwiwalent dla małego obrazka) 24-60 mm. Ten element jest z miejsca subiektywnie idealny i nie musimy go już ulepszać. LX3 ma też takie ważne elementy jak stopkę na zewnętrzną lampę błyskową , stabilizator obrazu i oczywiście umożliwia w pełni manualną obsługę z wykorzystaniem formatu RAW.

 

Czego zabrakło w nowym Lumixie, to wspomnianych ostatnio wrażliwych pikseli. To bardzo ważne i niestety upakowanie 10 milionów punktów na sensorze 1/1,63 cala nie daje idealnych rezultatów. Dlatego właśnie ten element zostaje usunięty, a w jego miejsce pojawia się czułość innego - nie mniej rewolucyjnego kompaktu - Sigmy DP-1.

 

Przy tradycyjnej matrycy piksele tworzą mozaikę i odpowiadają za przyjęcie tylko jednej z podstawowych barw, co jest powodem artefaktów, efektów halo i innych nieprzyjemności które dotykają nasze zdjęcia. Matryca Foveon X3, umieszczona w DP-1, odpowiada swoją wielkością tym znajdującym się w większości cyfrowych lustrzanek. Wszystkim którzy nie spotkali się jeszcze z tym rozwiązaniem, naprędce wyjaśnię, że rewolucyjność tego wynalazku polega na “zatopieniu” w krzemie trzech warstw fotodetektorów, z której każda wychwytuje inną z 3 podstawowych barw. Efekty są widoczne gołym okiem.

 

Aparat subiektywnie idealny - prezentacja

 

 Nie obejdzie się jednak bez użycia piłki i kleju. Sensor z DP-1 może zaoferować jedynie obrazy o wymiarach 2640 x 1760 pikseli. Nie wiele się zastanawiając wydobywam dwie takie matrycę i jedną z nich przycinam o 20%. Po sklejeniu pozostałego kawałka z tym nieruszonym otrzymuje coś zbliżonego do klatki filmu małoobrazkowego. Rozdzielczość około 8 milionów pikseli - o to chodziło!

 

Pozostaje jeszcze kwestia brandingu. Jak wiadomo marka budzi emocje. Jeśli jest mocna i wyrazista powoduje że z czymś się mocniej utożsamiamy. W efekcie zwiększa to nasze zadowolenie z danego produktu. Nie może być inaczej z aparatem subiektywnie idealnym.

 

Przy wyborze tego elementu kierowałem się ideą marketingu nostalgii. Lumix, Sigma, czy nawet Leica nie ma takiej siły jak pierwszy aparat jaki przyszło nam trzymać w rękach. Dla większości była to oczywiście Smena (CMEHA) 8M. Nazwa jest bez wątpienia subiektywnie idealna. “Smena” oznacza w wolnym tłumaczeniu “Młode pokolenie”. Symbol 8M to oczywiście nic innego jak liczba pikseli. Nie mam pojęcia jak to przewidziano w 1952 roku, ale wszystko się zgadza.

 

Po tych kilku - wcale nie wyszukanych - zabiegach uzyskaliśmy coś niebanalnego. Coś co jest jasne i szerokie, całkiem wrażliwe i w dodatku o wadze zbliżonej do niewielkiego obiektywu lustrzanki. Oprócz tego ma w sobie element nostalgii i już samo patrzenie na ten produkt może spowodować obiektywne zadowolenie.

 

Aparat subiektywnie idealny - Smena 8M z matrycą 2xFX3 na bazie konstrukcji Leica-Panasonic

 

Wiem, że trochę rozczaruję na koniec, ale nie mogę niestety zaprezentować przykładowych zdjęć. Małym felerem tej konstrukcji okazało się zmniejszenie miejsca na kartę pamięci kosztem powiększonej matrycy (2x X3).  Z pomocą przyjdzie zapewne bezprzewodowa komunikacja i po zainstalowaniu nadajnika Wi-Fi ten problem zniknie. Na ten moment nie mogę się jednak zdecydować z jakiego aparatu mógłbym taki nadajnik zapożyczyć.

 

Niezależnie do tego, jeśli macie jakieś propozycję, które uczyniłyby z tego subiektywnie idealnego aparatu, aparat absolutnie idealny - proszę się nie krępować i przedstawiać własne sugestie. Pamiętajcie jednak, aby kierować się zdrowym rozsądkiem i żeby sugerowane podzespoły “można było znaleźć na każdym podwórku…”.

 

Aparat subiektywnie idealny

czwartek, lipiec 24th, 2008

Jaki aparat kupić? Prawdę mówiąc to pytanie dochodzi do mnie z zewnątrz dość często, ale sam sobie rzadko je zadaję. Dlaczego? Bo dokładnie wiem jaki bym chciał. Kilka lat temu, całymi miesiącami czekałem na Konica-Minolta 7D. Jednak o wiele dłużej muszę czekać na coś co spełnia również te najdrobniejsze wymagania. Ich spełnienie pozwoli mi zostać posiadaczem aparatu subiektywnie idealnego.

 

Już kilka wiosen temu ściśle określiłem sobie co w narzędziu do chwytania chwil jest istotne, a co mało ważne. Generalnie można to sprowadzić do kilku liczb, a w szerszym ujęciu wygląda to następująco:

 

Jasna i szeroka perspektywa

Koniecznie jasny i szeroki obiektyw. Powyżej 50mm rzadko się wychylam, a 28 to moja ulubiona liczba. Trzykrotność zooma to maksimum na jakie jestem w stanie się zgodzić. “Peryskopy” o zakresie 28-504mm nadają się co najwyżej na prezenty komunijne dla znienawidzonych siostrzeńców. Owszem da się tym skupić światło na matrycy, ale już dużo trudniej będzie o skupienie oglądającego nad wykonanym zdjęciem.

 

Szybko i dyskretnie

Nie lubię czekać, ani tracić. Aparat musi się uruchamiać jak tylko o tym pomyśle. Kiedy jestem wypoczęty to reaguję w czasie około 0,7 sekundy. Czekanie na przejście aparatu w stan gotowości dodatkowe pół sekundy, może stać się bezpośrednią przyczyną utraty wielu ujęć. Ten problem nie będzie dotyczył fotografów kwiatostanów i studyjnych aranżacji, ale już nawet dla domowych zdjęć własnej pociechy, okaże się nie bez znaczenia.

 

Fotografować z prędkością 3 klatek na sekundę mogłem już 10 lat temu. Do dziś nie udało mi się tego wykorzystać prawdopodobnie więcej aniżeli 3 razy. Ten parametr jest dla mnie mniej więcej tak ważny jak kształt baterii. Oczywiście jeśli ktoś myśli o wyścigach konnych, albo rajdach samochodowych powinien to potraktować z nieco większą powagą.

 

Oprócz określenia prędkościowych wymogów, dodałbym jeszcze parametr mierzony w decybelach. Maszyna rejestrująca nie może być zbyt głośna. Najlepiej by procesu rejestracji nie był w stanie usłyszeć nikt inny jak tylko osoba odpowiedzialna za ową rejestrację. Klapanie lustra i buczący silnik autofokusa to odgłosy które straszą gołębie, irytują duchownych i podobnie jak długie przechodzenie aparatu w stan gotowości, mogą spowodować utratę naturalnego ujęcia.

 

Idealny aparat

 

Wrażliwość na punkcie

O rozdzielczości i jej marketingowej (ciemnej) stronie napisano już wiele. Powiększanie liczby pikseli kojarzy mi się głównie z dłuższym transferem zdjęć i szybszym zapełnieniem przestrzeni dyskowej. Osiem milionów żywych pikseli daje mi wszystko co potrzebuję. Jeśli matryca osiąga idealne wymiary 24×36mm to przyjmuję że wartość punkcików rządnych światła może się z lekkością podwoić.

 

Dużo bardziej istotną kwestią jest wrażliwość pikseli. To jak wspólnie przechwytują niuanse w tonach i walczą o utrzymanie formy przy ISO równym osiemset. Piksele muszą być czułe i wyrozumiałe niczym córy Koryntu. Wymagam od nich też nienagannej współpracy z innymi elementami, oraz pozbawionej kłamstw percepcji dla kolorów i detali. Oczywiście ostateczne efekty są bezpośrednio związane z optyką i dlatego zawsze ten element maszyny rejestrującej będzie kluczowy na drodze do uzyskania zacnych parametrów.

 

Waga problemu

Plecak wypełniony “niezbędnym” sprzętem dochodzi zazwyczaj do wagi 11Kg. Można by na drodze kompromisów odciążyć go o 1,5 kg, ale kompletnie mi to nie daje radości. W założeniu te półtora kilograma ma być finalną wagą z jaką miałbym się zmierzać. Ciężar idzie również w parze z wielkością. Tym samym nie tylko chodziłoby o lżejsze życie, ale też o zastąpienie plecaka kieszenią płaszcza.

 

Wielkość ma też znaczenie kiedy poruszymy zagadnienie sekretności i intymności. Nawet jeśli ma się najcichszy aparat, ale o wielkości odpowiadającej połowie ciała fotografowanej osoby, to z dużą szansą wzbudzi się u niej niemiłą dawkę strachu i napięcia. Ponieważ już dawno straciłem respekt u ludzi, którzy dobrze wiedzą, że Canon jest najlepszy, jestem gotów też stracić resztkę powagi z powodu śmiesznych gabarytów. Wszytko to na poczet robienia naturalnych zdjęć i szacunku dla własnego kręgosłupa.

 

Jesteśmy blisko

Aparatu, który spełniałby powyższe oczekiwania, nie ma jeszcze w produkcji. Nie jest tak bynajmniej dlatego, że te oczekiwania są jakoś specjalnie wygórowane. Nie ma go, bo bezcelowe stałoby się produkowanie wtedy wielu innych modeli. Na szczęście postęp trwa. Rynek robi się coraz bardziej nasycony i coraz bardziej wymagający. Dzięki temu pojawiają się już pomysły które zwiastują dobry kierunek. Kierunek subiektywnie idealny.

 

Za parę dni ujawnię jak w najmniejszych szczegółach prezentuje się aparat idealny. To będzie wyjątkowa premiera, której na próżno szukać gdziekolwiek indziej.

 

(Edycja: 27 lipiec 08 -  Aparat subiektywnie idealny - prezentacja)